Wyświetl pojedynczy post
KOALIK
Banita
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6180
Stary 15.10.2011, 23:27
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Albo liczyć, że Jaliens, Bunoza czy Chavez zaczną grać o wiele lepiej niż grają.
Poza tym nie wydaje mi się, żebyśmy mieli cokolwiek zbudowane. Naszą obronę dziurawi i Flota, i Jagiellonia. Każda wrzutka to armagedon, a mecz bez kilkunastu przypadków zgubienia krycia to mecz stracony.


Zacznijmy od podstaw: Chavez jest maksimum na ligę, bo na puchary jest zdecydowanie zbyt cienki. Przyjdzie do meczów ze średniakami i znów będzie płacz...

Czekaj to kandydatura z kosmosu - po kontuzji i założę się, że nie widziałeś jak ostatnio gra. Zagrał dotąd jeden mecz w ekstraklasie...
Jovanović - nie wiem, z Bunozą na tej pozycji w meczu z Flotą szału chyba nie było. Z Flotą. Inna sprawa, że naprawdę dobrze wygląda na boku obrony, świetnie podłącza się do akcji ofensywnych. Na pewno jest lepszy niż Lamey.
Diaz - to może być rozwiązanie, bo kiedyś całkiem przyzwoicie grał na stoperze. Tylko że to jest rozwiązanie tymczasowe - wypożyczenie.
Przypominam, że taki Czekaj w meczu z Koroną zagrał lepiej od forowanego przez wielu Bunozy, który miał już mnóstwo szans i ich nie wykorzystał. Jest za słaby na Wisłę. Czekaj to najbardziej utalentowany Polski junior na tej pozycji. Wystawienie go w kilku meczach nie przyniesie nic złego, a wręcz przeciwnie. Może to być obrońca na lata w Wiśle i w kadrze. Skoro niby lepsi od niego: Jaliens i Bunoza słabo grają, to chyba po tylu nieudanych próbach z tą dwójką obrońców można Michałowi dać trzy, cztery szanse po 90 minut. Będzie to z pożytkiem dla wszystkich. Na Bunozie Wisła nie zarobi, a na Czekaju, jeśli sprawdzi się, kto wie. Niczym nie ryzykujemy. Skoro w Manchesterze United regularnie gra kilku młodych piłkarzy: Jones, Smalling, De Gea, Welbeck, do tego obecnie kontuzjowany Cleverley, to na prawdę można i w Wiśle to samo zrobić. Tylko trzeba chcieć. Kuba przyszedł z czwartej ligi i po paru tygodniach był już podstawowym piłkarzem. Lewandowski w Lechu tak samo (tzn. szybko stał się gwiazdą po przyjściu z ówczesnej 2 ligi). Zamiast stawiać na wątpliwych grajków z zagranicy, którzy niczym pozytywnym nie wyróżniają się, można dać szanse wychowankom, bo oni będą gryźć trawę, a nie tak jak Jaliens robi z kibiców idiotów i tylko pobiera wysoką pensję za partactwo. Gdyby Brożkowie (zwłaszcza Paweł), byli lepiej prowadzeni przez Wisłę, dzisiaj ich kariera wyglądałaby zupełnie inaczej - tzn. lepiej. Paweł zmarnował 3,5 roku od bardzo dobrego debiutu wiosną 2001 roku. Nie pozwólmy, żeby autentyczny talent Czekaj nie wiadomo ile czekał na swoją szansę. Patrzmy na Legię, bo ona na wystawianiu młodych, rodzimych talentów za niedługo świetnie wyjdzie.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 15.10.2011 o godz. 23:38.
Odpowiedz cytując