|
Dawno nie miałem tak mieszanych uczuć po meczu. Bo z jednej strony było kilka ciekawych akcji w ofensywie. Gdyby była lepsza skuteczność do przerwy mogło być 2:0. Z drugiej strony marazm poczatku drugiej połowy i momentami ogromna bezradność wobec siłowo i brutalnie grających piłkarzy przyjezdnych.
Chyba muszę obejrzeć powtórkę.
Maaskant nie miał specjalnie wyjścia i skład który zaproponował w świetle naszej sytuacji kadrowo zdrowotnej był w zasadzie optymalny. Jedna uwaga. Dlaczego tak długo zwlekał z wejściem Chaveza.Czekał aż karetka odjedzie ?
Jeszcze o sędziach. Jeżeli polskie sędziowanie pod pozorem dopuszczania do angielskiego stylu gry będzie szło w tym kierunku, który dzisiaj oglądaliśmy to nasz dystans do Europy bedzie sie dramatycznie powiększał. Sędziowie promują gre siłową pozbawioną jakiejkolwiek finezji. Po prostu grę faul. W angielskiej piłce na ile ja oglądam gra sie twardo, ale zgodnie z zasadami i duchem piłki. U nas w ramach tego dopuszcza sie do sytuacji gdy jeden piłkarz trzyma drugiego przez 10 sekund za rękę a potem przewraca. Bez faulu. I to się nazywa niby walka o piłkę. A potem jedziemy do takiego Enschede czy przyjeżdza Odense próbujemy tego samego i jest zdziwienie, że gwizdają faul za faulem. I jeszcze ten niezrozumiały zachwyt komentatorów nad tym.
|