mitmichael napisał(a):

|
Tak jak wielu innych ja nie widze innej opcji - 4-4-2 z Genkovem i Bitonem w ataku bo dopiero jak razem wystepuja to cos zaczynamy grac. Nie nawidze taktyki 4-3-3 i 4-2-3-1. Akurat mam takiego pecha, ze podobnie gra i Wisla i Arsenal, ktoremu tez kibicuje.
|
Zaraz Cię zaatakują znawcy, że to archaiczny system, że nikt tak nie gra...

Oraz, iż grając 4:3:3 " gramy 3 napastnikami, nie jednym!" Tak jak mnie atakowali , gdy pisałem to samo pół roku temu.
Ja natomiast uważam , że dysponując kadrą , jaką dysponujemy to właśnie stare sprawdzone 4:4:2 daje nam nadzieję , na więcej niż 1 bramkę w meczu. Zarówno Bitton jak i Genkov mają swoje atuty i sadzanie jednego z tych zawodników na ławce to niestety osłabianie siły ofensywnej Wisły.