|
Pierwszy post od momentu jak mnie zbanowano za nazwanie jaliensa psredawczykiem po meczu z Twente, z perspektywy chyba nikt nie ma watpliwosci ze gosc celowo odpuscil tamten mecz...
Wracajac do naszego meczu - gramy najgorszy futbol w tym wieku, w ofensywie chyba nawet ze Liczki gralismy lepiej. Kompletnie zero schematow. KAZDA druzyna ktora gra przeciwko nam gra lepiej i szybciej pilka. Wisla wogole nie gra z klepki tylko holowanie pilkie i wrzutki. Jak jeszcze byl Melikson i Maly w formie, to poprostu wygrywalismy indiwudalnoscami ktorzy mijali 3-4 gosci. Kadrowo mamy najlepsza 11-tke (wliczajac kontuzjowanych) i to nas tylko trzyma w okolicach czolowki. W tamtym sezonie kazdy tlumaczyl to sobie ze byla druzyna byla rozsypana i trzeba bylo druzyne budowac. Maaskant jest z Wisla ponad rok, 2 okresy przygotowawcze, i kompletnie zero progresu. A do tego fatalne decyzje personalne i granie z 4 obroncami i 3 defensywnymi i brak mozliwosci rozegrania. O ile w pierwszym sezonie jak Wisla grala zle, to przynajmniej w przerwie robil 2 zmiany, a teraz czeka do 80 min, majac nadzieje ze jakos wrzucimy. To jest kwestia mentalnosci wynikajaca z prowadzenia srednich druzyn w Holandii - tam mial podejscie ze jakos to bedzie, a jak sie gralo z mocnymi druzynami to sie bronilo w 10. I niestety tak u nas jest gramy przeciwko mocniejszym np Apoelem czy Legia i obrona Czestochowy..
Co to jest? Gramy u siebie z Jagiellonia z 2 def i srodkowym (nie of) Jirsakiem. Zmiana odrazu powinny byc - Boguski za Nuneza zeby grac zaraz za Bitonem i ok 60 jak nie bedzie isc Gargula za Wilka i Genkov za Kirma i przesunac Gargule na skrzydlo..
i ku** znow jaiiens.... ja pie**
Powód: bramka
Ostatnio edytowane przez WislaFan123 : 15.10.2011 o godz. 18:17.
|