Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14707
Stary 14.10.2011, 12:56
JEDREK76 napisał(a):Wyświetl post
Cóż pozostaniemy więc przy swoich zdaniach. Urban być może nie łapie się na szlify oficerskie (choć mam wrażenie, że przesadnie go niedoceniasz), ale już taki jak płk. SB Hipolit Starszak chyba by się załapał, co http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,1...l?ticaid=1d31e

Tak tylko ich elektorat powinien już powoli wymierać (ze starości choćby), a tutaj rodzą się im nowe perspektywy pozyskiwania młodych łatwo sterowalnych lemingów dla swoich choćby antyklerykalnych pomysłów.

Powtarzam się, ale... smutne jest to, że elektorat skłonny poddawać się sugestiom tegoż środowiska służb specjalnych PRLu miał już powoli odchodzić do lamusa, że się tak niedelikatnie wyrażę. A niestety te wybory pokazały, że znaczna część "młodych, wykształconych, z wielkich miast" jest podatna na wpływy tegoż właśnie środowiska. Powtarzam to nie są stare pierdziochy z legitymacjami pzpr-u, to smarkacze o czasach PRLu nie mający zielonego pojęcia. Optymistą jesteś sądząc, że z czasem zmienią swoje preferencje wyborcze, jak na razie "zioło" i antyklerykalizm to ich priorytety.

Tutaj trochę przesadzasz tych emerytów milicyjnych czy wojskowych naprawdę nie było tak wielu, żeby uznawać ich za jakiś szczególnie potężny ilościowo elektorat przy urnie. Ich znaczenie przejawia się we wpływach na TV, media, ośrodki badania opinii społecznej itp. Ogólnie rzecz biorąc na kształtowanie opinii publicznej. W latach 1990-2005 wpływy posiadali ogromne choćby z racji na "sprywatyzowane" archiwa (palenie to bajeczka dla naiwnych - palono ewentualnie teczki spraw operacyjnych, które mogły postawić sbeków czy funkc. wsw w stan oskarżenia, ale nie teczki współpracowników), wydawałoby się, że już tyle czasu minęło, że ich możliwości obecnie są żadne, a jednak...

To proste. Jeżeli to Ty masz rację, Palikot i jego banda nie będą mieli żadnego wpływu na władzę, więc ich chore pomysły wylądują tam gdzie ich miejsce czyli w śmietniku. Zarówno Schetyna, jak i Palikot to leszcze dla Tuska, więc tak jednego jak i drugiego szybko spacyfikuje.
Jednak w moim przekonaniu Palikot od początku do końca to wynalazek i pomysł Tuska taki jego "żołnierzyk". Najpierw do szczekania na braci Kaczyńskich, a w szczególności na Prezydenta, a później pomysł na odebranie elektoratu LSD i przy okazji pogróżka wobec KK, a tutaj w zależności od sytuacji Palikota i jego elektorat można wykorzystać.
1. Prawdopodobnie pozostaniemy w tym punkcie z rozbieżnymi stanowiskami. Ale przynajmniej wymieniliśmy poglądy .
2. Powtórzę jeszcze raz to co pisałem poprzednio: moim zdaniem ten elektorat nigdy nie wymrze (jeśli mamy na mysli gasipsów). Zawsze będzie dopływ "świeżego towaru" tak jak i odpływ tych rozczarowanych. Tyle tylko że uważam iż procent gasipsów będzie zawsze mniej więcej na stałym poziomie. Co nie oznacza że będą głosować stale na jedną partię.
A elektorat postkomunistyczny wymrze. Ale tak jak pisałem już wcześniej: moim zdaniem oni (byli wojskowi, nomenklatura, milicja, pracownicy aparatu itp, itd) gasipsami gardzą. To inna grupa elektoratu.
3. Zgadzam się jeśli chodzi o wpływy lobby postkomunistycznego wynikające z "aktywów historycznych". To czy grupa około 600 tys (bo na tyle oceniam byłych: wojskowych, milicjantów, nomenklaturę, aparat itp. wraz z rodzinami ) zdyscyplinowanych wyborców to dużo czy mało pozostawiam Twojej ocenie.
4. Jeśli wydaje Ci się że to iż Palikot jest obecnie w opozycji do Tuska zablokuje ich wpływ na władzę to jesteś dużym optymistą. Chłopaki jeszcze pewnie z tuzin razy zmienią sojusze, będą się licytować o poparcie konkretnych ustaw, podbierać sobie posłów itp, itd. Gasipsy w Sejmie są i chcąc nie chcąc swoje pietno tam odcisną.