Wyświetl pojedynczy post
Ela
Pro Publico Bono
 
Od: 08.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14682
Stary 13.10.2011, 08:35
AS82 napisał(a):Wyświetl post
Chcesz moherowym babciom dawać testy do rozwiązywania,myślisz ,że by przez to przebrnęły ?
Te " moherowe" babcie często mają większą wiedzę czy to o świecie czy to o historii niż współcześni studenci i absolwenci wyższych uczelni.

Cytat:
"Wolna elekcja dzieliła się na trzy etapy: zarządzanie ziemiami, pomaganie ludowi, niszczenie oszustwa krętactwa” – pisze w semestralnym kolokwium zaliczeniowym studentka drugiego roku zarządzania i administracji jednej z dolnośląskich szkół wyższych. Dziewczyna, która za trzy lata może otrzymać tytuł magistra, snuje rozważania: „Król miał duże prawa, był władcą dla swojego ludu, dworku. Dbał o bydło, szlachtę, pilnował za pośrednictwem swojego podsędka wszystkich materialnych spraw”. Ta wizja ustroju politycznego Rzeczypospolitej szlacheckiej przypomina trochę świat Shreka, a trochę disnejowską kreskówkę o królewnie Śnieżce. Wspomniane kolokwium bawi, zwłaszcza gdy czyta się, że w dawnej Polsce „na czele stał król, później był sejm, ministrowie, misjonarze, urzędnicy”. Mniej zabawne jest to, że takich studentów jest coraz więcej.

– Ostatnio podczas zajęć na pytanie, co wykopano pod Mont Blanc, studenci po namyśle odpowiadali, że kanał – mówi prof. Marcin Kula, wykładowca elitarnej Akademii Leona Koźmińskiego oraz Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Podobnie jak wielu innych nauczycieli akademickich zauważa, że po reformie systemu oświaty realizowanej od 1999 roku poziom wiedzy, a także umiejętności młodych ludzi drastycznie się obniżył. – Nie przyswajają nawet informacji powszechnie dostępnych w mediach – analizuje prof. Kula. – Ostatnio studentka, na szczęście nie historii, usytuowała wyprawy krzyżowe w 1865 roku, zaskakując mnie tą dokładnością! – wspomina. – Budowę muru berlińskiego również datowała na XIX wiek.Ale niezależnie od tego, jakie bzdury student wypisuje podczas testów lub mówi na egzaminach, to i tak otrzyma dyplom. ...


http://m.newsweek.pl/spoleczenstwo,s...83101,1,1.html

I jeszcze o obiektywnych mediach i języku miłości :
Cytat:
Chyba już wiemy jak w sytuacji monokultury politycznej, całkowitej dominacji obozu PO-PSL we wszelkich instytucjach państwowych i mediach będą wyglądały programy telewizyjne. Przykład dali wczoraj Monika Olejnik w TVN 24 w pogawędce ze Stefanem Niesiołowskim z PO. Najpierw Niesiołowski obrażał kilkakrotnie cenioną socjolog profesor Jadwigę Staniszkis, pytając z wściekłością w głosie
jak można kogoś takiego w ogóle zapraszać
a Olejnik, tak wrażliwa na dobre imię kobiet związanych z lewica i Platformą, tym razem milczała.
To był jednak dopiero początek. Gwoździem programu był brutalny atak Niesiołowskiego na media. Przeprowadzony przy całkowitej bierności zachwyconej Olejnik. Stop. Więcej niż bierności. Kiedy polityk obozu władzy oskarżył media, że są pełne "pisowskich lizusów", gwiazda TVN zachowała się... specyficznie:
Niesiołowski: Jest taka kategoria pisowski lizus, którego ja w ogóle nie uważam za dziennikarza.
Olejnik: Jakie są nazwiska tych pisowskich lizusów?
Niesiołowski rozczarował panią redaktor. Podał tylko tytuły prasowe. W tym - "Rzeczpospolitą". A potem poleciało...
Niesiołowski: Te wybory przegrał Lisicki z "Rzeczpospolitej" i pomniejsze lizusy. Lisicki, autor pornograficznego opowiadania. Myślę, że jak go wyrzucą z "Rzeczpospolitej" to znajdzie pracę w przemyśle pornograficznym. (...) Dla mnie opowiadanie w "Fakcie" pana Lisickiego ma elementy pornograficzne, zdradza duży talent w tej dziedzinie. Życzę mu, by go wyrzucono z pracy.
Atak, brutalna tyrada, odwołująca się do zwulgaryzowanego, nieprawdziwego opisu treści utworu literackiego, pozostaje bez poważnego komentarza Olejnik. Wiadomo - władza właśnie wskazała, że Lisicki jest do odstrzału.
Sygnał poszedł. Czy nowy właściciel wydawcy "Rz" się dostosuje? Jak szybko?


http://wpolityce.pl/wydarzenia/16309...usow-w-mediach