Wyświetl pojedynczy post
funkykoval
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2005
Skąd: Wrocław

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14632
Stary 12.10.2011, 10:54
Marszałek napisał(a):Wyświetl post
Wszystkie fajne są wasze analizy,ale weźcie pod uwagę,że tylko 48 procent uprawnionych była zagłosować. Porażka.
Tak frekwencja jest dramatem sporym, ale moim zdaniem wynika z tego, że ludzie są rozczarowani rządami PełO a jednocześnie zniechęceni do PiS 6 letnimi medialnymi podjazdami.

jestem sobie w stanie wyobrazić pływającą platformę bez Tuska, ale PiS bez Kaczyńskiego to aqutomatyczny koniec partii. Przyjmijmy, że Kaczyński rezygnuje z prezesowania:

1) nie ma możliwości wybrania lidera łączącego wszystkei osobistości w PiS
2) powstaje kilka partyjek, które są w stanie osiągnąć od 3-7 % w wyborach (czyli marginalizacja): dawni chłopcy z PC; grupa Ziobry i Kurskiego; młodzi Hoffmana; grupa Macierewicza itd...

Analizę wyniku wyborczego PiS należałoby zacząć od tego, że kadry PiS (tego starego sprzed 6 lat) zostały w znaczący sposób przerzedzone- katastrofa Smoleńska, odejścia PJoNków, zsyłka do europarlamentu popularnych posłów....

To miało spory (niekoniecznie decydujący) wpływ na wynik wyborów! Ludzi głosują na znane osobistości - myślicie że Tusk wziął Arłukowicza tylko po to, żeby osłabić SLD ? Przecież Arłukowicz daje kilkadziesiąt tysięcy głosów !!!! Podobnie jest z innymi twarzami SLD goszczącymi w PO. gdyby wystartował Balcerowicz z PO to miałby pewnie z 200 tys głosów z czego część to byłyby głosy które zostały oddane na Palikota czy nawet PiS!!!!

PiS w obecnej kadencji musi przede wszystkim podjąć pracę u podstaw - rozpocząć prace nad rozwiązaniami ustawowymi koniecznymi dla lepszego funkcjonowania państwa. Przedkładać projekty konkretnych rozwiązań, konkretnych ustaw nie tylko z mównic sejmowych ale forsować je również w mediach, wywoływać dyskusje z niezależnymi fachowcami.
Samo twierdzenie, że Tusk zwieksza dług publiczny kosmicznie - choć prawdziwe - nie wystarcza, trzeba podać co robić aby zwalczać ten dług. Trzeba przedkładać w tej sprawie rozwiązania.

PiS w tej kadencji ma takie szanse, gdyż w jego ławach poselskich są ludzie mający odpowiednie przygotowanie i wykształcenie. Mogą tworzyć konkretne projekty, zamiast wydawać krocie na plakaty i reklamy wyborcze, można przeznaczać część funduszy na współpracę z niezależnymi instytutami celem przygotowania konkretnych rozwiązań.

Szanse PiS upatruję również w tym, że Palikot wcześniej czy później będzie niesamowicie bruździł rządowi, gdyż Tusk nie będzie mógł zapchać mu jego gęby. Zaczyna sie od propozycji Środy jako MEN - niech Tusk się broni przed tym, a PiS nie powinien się tutaj wtrącać, po co uwiarygadniać Tuska ? NIech powoła Środę - zobaczymy jak zareaguje Raś czy Gowin na takie dictum acerbum....
Zobaczymy jak na róznego rodzaju pomysły, które z pewnością Palikot będzie chciał poprzepychać: liberalizacja aborcji, zawiązki homosiów, wyrzucenie religii ze szkół , zaczną targać Platformą i koalicją (Pawlak na takie cuda ze swoim elektoratem sobie nie może pozwolić).
PiS w takich przypadkach powinien wyraźnie wskazywać swoje stanowisko (NIE) ale bez rozdzierania szat niczym Rejtan, głosować zdecydowanie przeciwko, i stwierdzać "jesteśmy przeciw, ale rząd ma większość parlamentarną - nie możemy ich zablokować).
W PiS brakuje kogoś takiego jak śp P. Gosiewski, który potrafił potrząsnąć klubem i wskazać co klub powinien poprzeć. Jego brak wyszedł w przypadku chociażby Kodeksu wyborczego (PIS głosował za - zamiast przeciw albo zamiast wstrzymać się od głosu).
Jednocześnie PIS moze wspierać wszelkie działania parlamentarne, które realizują w jakimś stopniu jego program - czyli nie powinien być opozycją w pełni antyrzadową, która neguje wszelkie rozwiązania prawne proponowane przez rządzącą większość.
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!