|
Ja mam swoje zdanie. Na poczatku meczu z Ruchem widziałem, że sbotuje grę. Jak dla mnie kontuzja to ściema na maxa. Teraz teksty, że nie będzie trenowal dopóki nie zobaczy się z jakimś Harrym z Tybetu. Problem w tym, że Harry jest na wakacjach i zaraz się okaże, że nie wiadomo gdzie...nie wiem jak klub może na coś takiego pozwalać. Najpierw bylo info, że ze stopa coś nei tak. Wczoraj Maaskant mówił, że go palec boli i krwawi...To w końcu stopa czy palec? Jesli palec to co ma do tego jakiś magik z Izraela? U nas nie da się tego wyleczyć?
|