A i jedna prośba do niektórych na tym forum: Może skończcie już dzielić Wiślaków na prawdziwych kibiców i tych drugich (pikników, widzów etc.). To jak ktoś głosuje, nie wpływa na to czy jest kibicem czy nie, bo to są dwa różne światy. I owszem można być kibicem i głosować na PO, gdyż nie tylko podejście do życia stadionowego jest wyznacznikiem na kogo głosować. Dla przykładu uważam się za kibica Wisły, jestem na prawie każdym meczu, poświęciłem Wiśle masę swojego życia i to nie tylko piłkarskiej ale masa meczów koszykówki, siatkówki (ilu z Was w ogóle śledzi nawet same wyniki siatkarek?) mam na pewno ponad setkę wyjazdów zaliczonych ( w tym Londyn, Gelsenkirchen, ale i takie "atrakcyjne" jak Nowy Dwór Mazowiecki, Płock, czy Mielec (pamięta ktoś z nazywających innych widzami czy piknikami czasy kiedy Wisła grała w lidze ze Stalą Mielec

), do tego sezony aktywnie spędzone na dziesiątce. Obecnie sektor E ale nie milcząc nadal. Czy jestem"kibicem" czy jednak ktoś tutaj twierdzi, że nie?
A dla porządku na PO nie głosowałem, ale nie ze względu na "kwestie kibicowskie" tylko dlatego, że moim skromnym zdaniem rządzą słabo. I gdyby rządzili lepiej, to pewnie zagłosowałbym na nich nawet mimo, iż OZSK nawołuje do czegoś innego. Jeśli ktoś uważa, że prawdziwy kibic ma obowiązek słuchać "dyrektyw" OZSK czy SKWK to już jego problem.
Jeszcze raz proszę, nie dzielcie kibiców, szczególnie nie znając tak naprawdę ich.