irman napisał(a):

No dobra ale jakie rozwiązania tych problemów ma największa partia opozycyjna czyli PiS?
Co do długu publicznego, to pamiętam jak w 2009 r. PiS grzmiał na Rostowskiego, że wzorem innych państw nie pompuje pieniędzy w gospodarkę w celu podtrzymania rozwoju. Skończyłoby się to pewnie małymi efektami a znacznie większym zadłużeniem niż mamy obecnie.
|
Odniosę się do powyższego - wówczas propozycje PiS na początku roku przy uchwalaniu budżetu mówiły o zwiększeniu deficytu do bodajże 25-28 mld zł. Rok ten ostatecznie zakończył się deficytem grubo ponad 30 mld zł.
Z reguły wcześniej wydane pieniądze mają większe przełożenie na rzeczywistość niż te wydane później - regułą jest, że trzeba wówczas dołożyć zamiast zaoszczędzić.
Przypomnę, że wówczas nie był kryzysu wg Tuska, wg PiS już był....
.
Wesoły Romek napisał(a):

Proponuję zmienić nickowy przymiotnik na określający poziom inteligencji, pierwsza literka g.... nie chodzi mi o geniusza....