Wyświetl pojedynczy post
Worcester
Senior Member
 
Od: 03.2007
Skąd: z trybun

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14511
Stary 10.10.2011, 12:01
kacpergawlo napisał(a):Wyświetl post
Państwo Korwina jest piękne tylko w teorii. W realiach już tak fajnie to nie wygląda, prosty przykład - JKM chce pozbyć się zdecydowanej większości urzędników, pytanie, gdzie ta fala bezrobotnych znalazłaby zatrudnienie? Inny przykład - koniec z zasiłkiem dla bezrobotnych w jakiejkolwiek formie, powiedzmy, że nagle zlikwidowany zostaje jedyny duży zakład w jakimś małym miasteczku, gdzie nagle ci wszyscy ludzie błyskawicznie znajdą zatrudnienie? Za to przez ten okres będą pozbawieni jakichkolwiek środków do życia. Kolejna sprawa, zlikwidowanie ZUS-u, świetny pomysł, oczywiście jeśli założymy, że wszyscy myślą logicznie, a wiadomo, że tak nie jest, poważnie chcesz fali protestów? Etc.

Taki system uderzyłby w najuboższych i nawet jeśli jest sprawiedliwy i słuszny to ci ludzie wyszliby na ulice. Oczywiście takich osób byłoby dużo. Pytanie czy poważnie chcecie żyć w takim kraju? Po za tym Korwin jest strasznym hipokrytą, hasło, że w jego państwie każdy decydowałby o sobie w każdym aspekcie życia jest słuszny dopiero wtedy jak nie jestem gejem czy trans.
Co do zwolnienia NIC nie robiących urzędników. Posłużę się przykładem "demobilizacji" Frederica Bastiata.


Autor opisuje sytuację przerostu zatrudnienia w armii. Za żołnierza "włóżcie" sobie urzędnika.
"Sto tysięcy ludzi, kosztujących podatnika sto milionów, żyje i pozwala żyć swoim dostawcom: TO WIDAĆ.
Lecz pieniądze te, wychodzące z kieszeni podatnika, pozbawiają jego i jego dostawców wszytskich płynących z nich pożytków: TEGO NIE WIDAĆ. Oszacujcie, policzcie i powiedzcie, gdzie tu korzyść dla ogólu?
Ja ze swej strony powiem wam gdzie jest STRATA. Aby rzecz uprościć, mówmy o jednym człowieku i tysiącu franków.
Jesteśmy w miejscowości A. Odbył się pobór, wojsko zabrało mężczyznę, a poborcy tysiąc franków. Mężczyznę i pieniądze przewieziono do Metz, by pozwolili zarabiać innym przez rok. Jeżeli patrzycie jedynie na Metz, macie po stokroć rację. Dla tego miasta sytuacja to bardzo korzystna. Lecz kiedy zwrócicie wzrok także na miejscowość A, osądzicie rzecz inaczej. Ujrzycie bowiem, jeżeli nie jesteście ślepi, że A straciło robotnika, tysiąc franków jego zapłaty i aktywność.
Na pierwszy rzut oka wydaje się, iż wszystko się równoważy. Co działo się w A, przenioslo się do Metz i to cała zmiana. Ale oto gdzie jest STRATA. W A człowiek narzekał i pracował - był robotnikiem. W Metz robi zwroty w przód i tył - jest żołnierzem. Pieniądze w obu przypadkach krązą tak samo, lecz w pierwszym mamy trzysta dni pożytecznej pracy, w drugim trzysta dni zajęcia bezużytecznego, zakładajac cały czas, że część armii nie jest już konieczna dla bezpieczeństwa publicznego.
Przychodzi demobilizacja. Pokazujecie sto tysięcy robotników, konkurencję na rynku pracy i nacisk na obniżenie płac. TO WIDZICIE.
Jednak NIE WIDZICIE, że odsyłając do domów sto tysięcy żołnierzy, NIE ZNISZCZYMY stu milionów, lecz ZWRACAMY je podatnikom. NIE WIDZICIE, że wraz ze stu tysiącami robotników, pojawia się sto tysięcy aby ich opłacić, że środek zwiększający PODAŻ pracy jednocześnie zwiększa jej POPYT. Wynika stąd, iż przewidywana przez was obniżka wynagrodzeń nie nastąpi. Nie widzicie, że zarówno po, jak i przed demobilizacją jest w kraju sto milionów dla stu tysięcy, lecz przed - kraj płaci im za bezczynność, po - za pracę. Nie widzicie wreszcie, że czy podatnik daje pieniądze żołnierzowi za nic, czy robotnikowi za usługę, krążą one TAK SAMO. Jednak w drugim przypadku jest wykonywana pewna praca, w pierwszym nie otrzymuje nic w zamian. Rezultatem dla narodu jest czysta STRATA.
Sofizmat przeze mnie tutaj zwalczany, nie ostoi się, gdy spróbujemy wyciągnąć z niego ostateczne konsenkwencje. Gdyby, zważywszy wszystkie korzyści i straty, okazało się, iż ZYSKIEM DLA NARODU jest zwiększenie armii, dlaczegóż nie zaciągnąć pod sztandary wszystkich obywateli?"

Nowa Prawica!
Ostatnio edytowane przez Worcester : 10.10.2011 o godz. 12:15.
"O, jakże szybko nastrój prysnął wzniosły!
Albowiem w kraju tym zaczarowanym,
gdzie — jak w złej bajce — ludźmi rządzą osły,
jakież tu mogą być właściwie zmiany?
Tu tylko szpiclom coraz większe uszy
rosną, milicji — coraz dłuższe pałki,
i coraz bardziej pustka rośnie w duszy,
i coraz bardziej mózg się staje miałki.
Tu tylko może prosperować gnida,
cwaniak i k...a, łotr i donosiciel ."
Janusz Szpotański