Aimable napisał(a):

No nie wiem, dla mnie nawet minimalna wygrana PO to jej sukces bez precedensu do tej pory.
(..)
czy też będzie zmuszony dotrzymać słowa i cytat: "pozostawić miejsce innym, pewnie młodszym, oni dalej będą to prowadzili"
|
Sukces bez precedensu, ale też od dawna już spodziewany. Cała strategia PO na tą kadencję zakładała nie robienie niczego, co mogłoby narazić ich na straty. I tylko kilka błędów popełnili. SLD do dzisiaj by rządził, gdyby nie afera Rywina i bardzo duże bezrobocie. A PO nawet z aferą hazardową potrafiła sobie poradzić i skręciła ją w odpowiedni sposób.
Co do dotrzymania słowa, to bym się nie podniecał, bo teraz wszędzie słychać "czy dotrzyma słowa", a wszyscy zapominają, że już jakiś czas temu JK odwołał tą zapowiedź.
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/j...7-1-14--d.html
ps. do tego co napisał martin_6 - PiS się nie chyli ku upadkowi, jakby wielu chciało. Sytuacja PiSu jest bardzo stabilna, i to jest pewna wartość, którą należy docenić - stworzyć partię, która na trwałe stanowi znaczący (zdobywający 30%) element sceny politycznej, to jest bardzo duży sukces. Patrząc na to, jak wygląda historia parlamentaryzmu ostatnich 50 lat w innych krajach, to PiS ma szansę albo w razie ogromnej kompromitacji (scenariusz węgierski) albo w przypadku wypalenia się PO po dłuższym okresie sprawowania rządów.
I jeszcze jedno - nie wiem, czy nikt nie zwraca na to uwagi, ale zarówno w 2007, jak i obecnie, PiS zdobyło większe poparcie niż w wyborach w 2005 roku, gdy wygrało wybory. To jest gorszy rezultat w porównaniu do PO, ale to nie jest zły rezultat.