Sędzia napisał(a):

No właśnie bardziej mnie martwi dobry wynik Palikota, niż wygrana Platformy. Boje się, że jeszcze nadejdą czasy, gdy PO będzie stanowić ostatni bastion oporu przed Palikotem (nieco przesadzam, bo PiS swoje zawsze dostanie, co widać po szóstych czy siódmych z rzędu wyborach).
W 2007 roku OBOP przeszacował PO o 2pp - w rzeczywistości dostali mniej, zaś PiS niedoszacował o 2 pp. Gdyby tendencja była w tym roku taka sama, to wynik wyniósłby 37-32. A to już dla PO taki świetny wynik by nie był.
|
No nie wiem, dla mnie nawet minimalna wygrana PO to jej sukces bez precedensu do tej pory. Przecież każdemu z nas jest wiecznie źle, kazdy z nas jest pokrzywdzony, oszukany, maltretowany przez władzę, policję, klub, Cupiała, NFZ, Urząd Skarbowy itd. itp. w skrócie: przez miłościwie nam panujących...
Jak bardzo musieli sp.... sprawę Jarosław and company aby ekipa rządząca pozostała u władzy - to jest po prostu ewenement w naszej skali. Chyba, że stał się cud i dorastamy jako naród....?!
Przyszłość PIS w kontekście wyników w poszczególnych grupach wiekowych nie rysuje się optymistycznie. Wg mnie obecna formuła PIS wyczerpała się w sposób naturalny, pytanie brzmi czy Jarosław jest w stanie znaleźć inną formułę niż "zdradzeni o świcie", "wiem ale nie powiem" i "ona wie o czym mówię" czy też będzie zmuszony dotrzymać słowa i cytat: "pozostawić miejsce innym, pewnie młodszym, oni dalej będą to prowadzili"
