|
Na ocenę wyborów przyjdzie czas, gdy będa znane wyniki całościowe. Dziwne jest to, że w poprzednich wyborach podawano już o 22 wyniki z części obwodów teraz tego nie ma. Wiem, głosowanie do 21 ale jednak.
Nie ma co ukrywać, że zmiana moze dotyczyć tylko akcentów, ale to mogą być akcenty ważne. Ważne w okresie nastepnych czterech lat. Nieważne z punktu widzenia historii Polski.
Nie wiem skąd katastroficzne wizje o końcu Polski. Każdy kto ogarnia historię Polski dalej niż od 2005 roku wie, że w Polsce patriotyczna, postrzegająca politykę przez pryzmat dobra Polski i dobra Państwa Polskiego część społeczeństwa nigdy nie przewyższała tych 40 %.
Słabość Państwa Polskiego i rozbiory to wzięły się z powietrza ?
Czy może istnienia silnej opcji wśród szlachty, która uważała, że jak bedziemy słabi i ulegli wobec sasiadów to nikt nas nie będzie ruszał. I która własny dobrobytek przedkładała ponad jakąkolwiek myśl pro-państwową. Nic wam to nie przypomina.
Dopiero jak podpalało się pod jadrami to sie okazywało, że istniał jakiś naród. Tak było z Insurekcją Koścuszkowską czy rokiem 1920.
Teraz możemy mówić raczej wspólnocie języka niż o narodzie. I nie chodzi tu o róźnice pogladów politycznych, tylko róźnice w podejsciu do Polski i Państwa Polskiego.
To, że tu w ogóle jest jakaś Polska zawdzięczamy ekipie rządzącej w okresie miedzywojennej. Popełniała ona koszmarne błędy, ale nie zaniedbywała wychowania i propagandy patriotycznej. To było ziarno, które pozwoliło przetrwać wojnę i komunizm.
Dziś jest odwrotnie, za wyjątkiem kilku lat rzadów PiS trwa nieustanna propaganda antypatriotyczna i antypolska. Dlatego warto trzymać się swoich poglądów i propagować je.
Co do wyników młodziezy to cóż, pokolenie fejsbukowych plastusiów zacznie inaczej mysleć jak zacznie szukać pracy. Ale postaw patriotyczych to w nich już nie będzie. Niestety.
|