Oldpara napisał(a):

Takie oczekiwania kibiców są jedną z przyczyn, dla których zmniejszył się dystans pomiędzy takimi klubami jak Śląsk, Ruch czy Korona a Wisłą.
Otóż trenerzy typu Maskaant, Larsson, Perescu czy choćby Smuda, Kasperczak mają "nazwiska" za które trzeba płacić pewnie ok 80-100 tys/miesiecznie, a suma summaraum niezbyt często okazują sie lepsi niż np. Fornalik, Ojrzyński czy ten nowy Mroczkowski w Widzewa którzy zarabiają 10-20 tys miesięcznie.
W ten sposób różnica w wynagordzeniu trenera Wisły i Korony to 1 mln zł zmarnowany w budżecie, którego nie widać na boisku, i który prawie nigdy sie nie zwraca.
|
Bardzo - że tak to ujmę - odważna teza. Pieniądze płacone trenerowi to pieniądze zmarnowane.
Bardzo odważna.
Teraz na topie są Ojrzyński, Mroczkowski i Fornalik. Rok temu forumowe mózgi widziały u nas Ulatowskiego, tego eks-trenera Korony (jak on się nazywał?) i Bartoszka. Ciekawe, czy nadal będziesz chciał Ojrzyńskiego kiedy Korona zacznie seryjnie tracić punkty?
A o Petrescu się nie martw, jest już dawno poza naszym zasięgiem. Swoją drogą - debile z tych Rosjan. Mogli zatrudnić jakiegoś swojego Ojrzyńskiego. Taka oszczędność!
Dla mnie post roku.