Lysy napisał(a):

Ze Skorżą był ten problem , że rzucano mu kłody pod nogi , zastępując dobrych zawodników ich słabszymi odpowiednikami, a jak mówi przysłowie " Z pustego i Salomon nie naleje" . Bednarz pozbył się za darmo Kosowskiego , zastępując go kiepskim Łobodzińskim. Zieńczuka wymienili na przeciętnego Kirma. Wpakował kupę kasy w miernego Jirsaka. Gdyby Skorża miał obok siebie takiego dyrektora sportowego jak Stan, to kto wie czy dziś byśmy się nie cieszyli z czwartego z rzędu mistrzostwa.
Nie na darmo Marcelo wypowiada się w samych superlatywach o Skorży, a Patryk Małecki uważa go za najlepszego trenera z jakim miał okazję trenować. Trener ten potrafił wyciągnąć z zawodników to co najlepsze, to przy nim Brożek się odblokował i z mistrza marnowania dobrych okazji , stał się łowcą bramek. To przy nim Małecki dojrzał, a Boguski stał się czołowym napastnikiem ligi. Nie wspominając o Zieńczuku i Kosowskim którzy grali jakby znali się jak łyse konie.
|
Z tego co pamiętam to właśnie Skorza nie wyobrażal sobie Wisły bez Lobodzińskiego...
PS: Jakoś nie tęsknie z Skorżą. Uważałem go za przeciętnego trenera i zdania nie zmieniłem. Na dodatek to kibic Ległej..