lazy napisał(a):

@Elefant i Dragon
Nie zdajecie sobie sprawy jak wielkie szczęście macie żyjąc w Polsce, mieszkając w Europie. Jako Polacy z tego samego tytułu mamy ogromne możliwości. Mogliśmy się urodzić w Afryce w Azji, w krajach gdzie prawie nie ma edukacji a tydzień pracy trwa 7 dni. Żyjemy sobie w naszych wygodnych domach, mamy prąd,wodę, gaz. Mamy internet a z nim prawie nieograniczony dostęp do wiedzy.
Często zdarza mi się ostatnio wyjeżdżać za granicę. Problemy są wszędzie tylko ich skala jest inna. A już poza Europą życie wygląda zupełnie inaczej. Nie sięgając jednak tak daleko - ostatnio byłem na Ukrainie. Wystarczy przejechać przez granicę by poczuć jak czas się cofa. O 20 lat. To naprawdę niesamowite przeżycie. Piszecie o drogach - na Ukrainie drogi są masakryczne. Nie wiem może nie ułożyliśmy najszczęśliwszej trasy ale to co przeżyłem w moim aucie pozwala stwierdzić, że (o zgrozo) jazda po krakowskich ulicach to sama przyjemność. 150 km jechaliśmy 5 godzin. Nie wiem czy pamiętacie taki chaos organizacyjny początku lat 90-tych, handel na ulicach, szczękoblaszakowce, skorumpowani policjanci, 50-letnie samochody itd. Wracając do Polski czułem podobny przeskok jak w 95 gdy jechałem z kumplem do Czech.
|
A na Marsie nie ma życia. Tam to dopiero musi być ciulowo.
Średnio mnie interesuje Afryka, ja się tu urodziłem i o tym miejscu mówie.
Takie kawałki jak wyżej to ja wysłuchiwałem przez długie lata za komuny. O głodujących dzieciach w Ghanie, o strajkach we Francji a najlepszy był ten ze stanu wojennego o uciekinierach solidarnościowych z Polski, którzy długo spali, żeby nie czuć głodu.

Wszystko po to, żeby przykryć dziadostwo, które było wówczas w Polsce i którego ponoć nie można było zmienić. Nawet Pietrzak sie z tego naśmiewał w sławnym skeczu "Albania za nami".
A potem jakoś to niezmienialne dziadostwo dało się zmienić.
Zadam Ci takie samo pytanie jakie zadałem pewnemu komunistycznemu pułkownikowi (wówczas jeszcze było wojsko na studiach), który podobnie jak Ty opowiadał o świetnym socjalistycznym kraju.
Skoro jest tak dobrze to czemu jest tak żle ?
Czemu tak wielu Polaków wyjechało za granicę i pomimo obiecanek jakoś nie wracają masowo ? Nie poznali się na tym świetnym kraju ? Czemu jest tak wielkie bezrobocie ? Czemu podnosi się podatki. Czemu wprowadza się tak ideologiczne pomysły niszczące dzieciństwo typu sześciolatki do szkół ? Czemu mam wrażenie, że w tym kraju żadna decyzja i żadne działanie nie może być przeprowadzone dobrze i racjonalnie ?
Zamiast wyjeżdzać za granicę lepiej pozwiedzaj ten świetny kraj. Zobaczysz np. miejscowości w których są głównie emeryci i szkolne dzieci.
A to tylko ekonomia. Słyszałeś może o korupcji w tym świetnym kraju, o biurokracji, nepotyźmie. Budowa stadionu Ci nie pokazała jakie urzędy są w tym świetnym kraju.
Cytat:
|
Mam wielu, naprawdę wielu znajomych, którzy zamiast narzekać wzięli się do roboty. Nie wyjechali z kraju, nie siedzieli na garnuszku rodziców tylko wzięli swoje życie w swoje ręce. Mają teraz swoje firmy, dobre posady, zarabiają, zatrudniają ludzi. Harują po 10-14 godzin dziennie, ale są szczęśliwi i wiedzą że za narzekanie nikt im nie zapłaci.
|
Bardzo chwalebna postawa. Tyle tylko, że również nie gwarantuje sukcesu. Wiele razy słyszałem ten tekst wygłaszany przez oszołomionych pierwszym, czy drugim sukcesem. A potem życie uczyło pokory. A co masz do zaproponowania absolwentowi, który z takich lub innych powodów szuka normalnej pracy. A nie ma ustawionych rodziców, znajomych którzy załatwią pracę (ba, ostatnio czytałem nawet o łapówkach za dobra posadę).
I na koniec - ja nie narzekam na swoją sytuacje.
Cytat:
|
Nie wierzę że rząd taki czy inny mi osobiście pomoże w czymkolwiek. Byle tylko nie szkodził...
|
Ja też oczekuje tego samego, rząd nie powinien szkodzić. Więc...
I jeszcze dwa słowa odnośnie Palikota. Ja myślałem, że ostatnich wyborów jest przynajmniej ta jedna jedyna korzyść. Nie będzie więcej Tymińskich, Rewińskich i Leperiady i innych tego typu zjawisk paranormalnych w poważnym skądinąd miejscu jakim powinna być polityka. No, cóż myliłem się.