Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14132
Stary 07.10.2011, 09:25
fan1906 napisał(a):Wyświetl post
Niektórzy nie mogą pojąć iż każdy ma inny światopogląd,
Jak już ktoś ma inny to jest be....
Nie liczą się dokonanie danej osoby w róznych dziedzinach życia itp.. itd...
Pewnie dla niekórych nawet papież jak ma inny pogląd niż "ja" jest bee.....nie mówiąc ojakimś Wajdzie. Olbryskim.... Kto to jest ....
Co ci ludzie dokonali -- To jestem przecież Naj...naj naj ....mądrzejszy, naj, naj....( dopiszcie sobie sami przymiotniki,, pewnie wszystkie będą pasować.)

Czytając co niektóre posty odnosze wrażenie że co niektórzy albo mają płacone za agitacje partyjne albo sami są na listach....

Wyluzujcie troche, energie przenieście na R22 ku większemu pożytkowi, polityków olać wiadomo czym....
wszyscy skaczą z jednego stołka na drugi.

.
Taki naród a potem wychodzi co o nas sądzą jak wyjeżdżamy do "Europy"

Lepiej się kisić we własnym sosie.

ps poprzedni post to wiadomo o co mi chodziło...
Piękny wykład. O tolerancji. Zastanawiam się tylko kogo autor miał na myśli. Czy chodziło może o tych którzy ze względu na inne poglądy zostali "moherowymi beretami"? Czy może o tych kibiców z których zrobiono na okres kampanii niebezpiecznych bandytów przez którymi może obronić szeryf Donek? No bo chyba nie chodzi o tych którzy za wywieszanie chaseł niezgodnych z obecną linią trafiali do więzienia i dostawali kolegia? Nie chodzi też chyba otych dziennikarzy którzy za niechęć do uczestniczenia w fali nagonki na JK zostali uznani za "pisowskich" i wywaleni z pracy? Myślę że nietaktem było by też wspominanie o takim jednym byłym członku Partii Oświeconej który w imię "wolności światopoglądowej" zarzynał tych inaczej myślących w Łodzi? itp, itd. Przykładów można mnożyć.
Ale skoncentrujmy się może przez chwilkę na "ludziach którzy coś dokonali". W rzeczy samej Wajda niezłym reżyserem był tak samo jak Olbrychski aktorem. I nie mam zmiaru z tym polemizować. Przestaje mi się jednak podobać gdy obaj panowie wkraczając na grunt polityki dają przykłady "tolerancji" i "uczciwości". A tak się składa że obydwaj mają na tym polu całkiem niezłe "osiągnięcia" (że przypomnę zwykłą potwarz Olbrychskiego w stosunku do Wildstaina w programi telewizyjnym czy sławną wypowiedź Wajdy o "przyjaciołach w telewizji").O tym kogo Wajda popierał czterdzieści lat temu nawet nie wspominam. Sartr był znaczącym myślicielem ale bardzo marnym człowiekiem. Rozumiem że ktoś może czuć sie na tyle zagubiony że potrzebuje mieć w swoim życiu "światełka" w postaci "ludzi którzy coś dokonali" ale patologią jest oczekiwanie ż inni będą się kierować tymi samymi kryteriami. Powiedziałbym wręcz że oczekiwanie że inni będą podążać tym"tropem" jest mocno "nietolerancyjne".
Podsumowując ten wątek: odnoszę wrażenie że z równym powodzeniem zarzuty o nietolerancję mogliby podnieść: naziści wobec Żydów czy komuniści Bieruta wobec ludowców Mikołajczyka.
Banałów o przeniesieniu energi na R22 i "złych Polakach" komentować nie chcę bo moim zdaniem zwyczajanie nie warto. Był bym natomiast ciekaw Twojej opinii: czy zakwalifikował byś sam siebie jako agitatora politycznego czy kandydującego?
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 07.10.2011 o godz. 12:06.