Ktoś tu nosi różowe okulary. Fantazja to dobra rzecz, też lubię sobie czasami pomarzyć

Najgorsze jest zejście na ziemie, konfrontacja z rzeczywistością bywa brutalna.
Nawet przez chwile nie byliśmy zespołem lepszym, Legia zagrała lepiej taktycznie i nawet jakbyśmy jakimś cudem coś strzelili (ale po czym, ja akcji było jak na lekarstwo

) to:
- nie potrafimy grać z kontry, gdyż nie mamy do tego zawodników.
- Legia w tym sezonie wielokrotnie udowadniała, że potrafi wychodzić z opresji, spinają tyłki i grają lepiej niż przed stratą bramki (patrz dwumecz ze Spartakiem czy spotkanie z Hapoelem)
- gdy strzelimy pierwsi bramkę to pojawia się chaos jak w meczu z Twente.
- zawodnicy robiący różnicę to: Melikson, Małecki, Biton i Iliev. Aczkolwiek nie jest powiedziane, że zobaczylibyśmy Meliksona w formie z dwumeczu z Litexem , a nie tego z dwumeczu z APOELEM. Oraz Małeckiego sunącego po skrzydle, zamiast Patryka "za-kiwam się na śmierć, zamiast podać' .