martin_6 napisał(a):

|
Fajnie. Może i coś jest na rzeczy, nie wiem. Rzecz w tym, że miliony przed telewizorami nie zainteresują się sprawą głębiej, tylko dostaną, że Kaczor obraził kanclerz Niemiec i niszczy stosunki polsko-niemieckie. Prawda nie ma żadnego znaczenia. Kaczor strzelił babola, na którego media czekały przez całą kampanię i teraz będą ciągnąć temat aż do ciszy wyborczej. Dzięki temu uda się być może zmobilizować wkurzony elektorat PO, który chciał zostać w domu albo zagłosować na kogoś innego, a teraz ruszy do urn w obronie Polski przed ciemnogrodem i wygra Platformie wybory. Frajerstwo i tyle.
|
Nie zgadzam się z Twoją interpretacją. Moim zdanim to nie był żaden "babol". Strategia PO na ostatni tydzień kampanii zakłada "aktywizację" (czytaj: straszenie PiSem) elektoratu. I przy takim założeniu bat zawsze się znajdzie. Tomasz "Lis" Gembarowski w swoim wywiadzie pokazał w co będzie uderzać PO: pistolecik z przed 20 lat, wypowiedź ojca Rydzyka z przed lat pięciu, Macierewicz w rządzie czy instrumentalne traktowanie kobiet startujących z list PiS. Wybrano akurat zdanie z książki (co wcale nie znaczy że w ciągu najbliższych dni nie pojawią się informację o np: pistoleciku). Temat był znany (jak wynika chociażby z postów powyżej) już od jakiegoś czasu ale "odpalono" go akurat teraz. Tyle że jeśli nie ta rewelacja to byłbo by coś innego. Strategia "Polski w budowie" poszła się j... to w desperacji trzeba było uderzyć w inne tony i wrócić do dziedzicta Sławka Nowaka.