No Maaskant naciąga różne rzeczy, co nie przysparza mu sympatii ale powiedzmy sobie szczerze - każdy trener ma swój 'medialny' styl. Gdyby Mourinho rozliczać za wypowiedzi to byłby to chyba najgorszy trener w historii a tak źle to chyba z nim nie jest

Maaskant w wywiadach często zakłamuje rzeczywistość - 'gada jak by się najarał' ale to ma swój cel, przekazywać pozytywy(nawet gdy są grubo naciągane) a nie publicznie dołować.Jestem przekonany że w szatni to zupełnie inna gadka odchodzi i piłkarze dobrze wiedzą o co chodzi.
W ogóle w szoku jestem bo fajna dyskusja się zrobiła.
Nie będę tu cytował postu Markusa(na poprzedniej stronie jest) ale moim zdaniem zwięźle i bardzo rzeczowo podsumował naszą sytuację.
Paradoksalnie mecz z Legia nie był zły, tzn był zły ale odzwierciedla w 100% naszą dzisiejszą sytuację kadrową.
Miedzy bajki można włożyć teksty o tym jaką silną mamy kadrę.Wystarczyło kilka kontuzji i król jest nagi w zasadzie w każdej formacji.Jedynie Biton robi różnicę i do niedawna Pareiko,który ma słabszy okres ale mam nadzieje że się z tego podniesie bo że to klasowy bramkarz to nie mam wątpliwości.
Reszta LEŻY I KWICZY.Niestety
Kim mieliśmy straszyć w Warszawie?Defensywę pomijam bo było już dużo pisane ale ofensywa także była na poziomie średniej ligowej.Kirm, Jirsak,Nunez,Garguła - na dziś kompletna średnia ligowa
Jeśli mnie pamięć nie myli to swego czasu blisko przejścia był niejaki Bozok.Nie przeszedł, w końcu wylądował w Arce - nawet w tak słabym zespole był przeciętny, dziś kopie w Bełchatowie a piszę o nim bo ci zawodnicy których wymieniłem to jest właśnie poziom Bozoka, grają u nas a oni by nawet szału w dołach ligowych nie zrobili.
Jak my mamy grać 'Barcelone' takimi zawodnikami?szczególnie że 3 się rozłożyło, czwarty(Boguski)wieczna kontuzja i jest tragedia
A kto jest winny tej tragedii...Tu niektórych zaskoczę bo nie jest winnym temu Staszek a tym bardziej Maaskant.
To są lata prowadzenia kiepskiej polityki transferowej.Całe lata, w zasadzie od wiosny 2003 to była jazda w dół, oczywiście nie skok z przepaśc ale takie powolne opadanie.
Moim zdaniem gdyby nie Staszek to dziś bylibyśmy kadrowo i finansowo w takiej dupie w jakiej nie byliśmy od przyjścia Cupiała do Wisły a o mistrzu i pucharach to by można zapomnieć.
Właśnie od zimy w końcu powoli idziemy kadrowo w górę, tyle że zdecydowanie za bardzo spadliśmy wcześniej więc pułap jest niski i mimo pozytywów, wygląda to nadal źle.
I jeszcze kilka zdań o Staszku bo widać że to tak jak z Maaskantem idzie, czyli od bohatera do zera.
Po pierwsze panowało błędne przekonanie że jak gość jest pro, ma znajomości itp to za pół darmo będziemy pozyskiwać kozaków a to nie takie proste.
Znajomości i wiedza Valckxa przydają się głównie jeśli chodzi o wypatrzenie zawodnika i przekonanie go do gry w Wiśle.
Wiadomo że Staszek ma o wiele więcej możliwości by to zrobić niż jakiś Bednarz, Trzeciak, Jóźwiak itp - to jest jasne.
Natomiast cała reszta to już jest wolny rynek, na którym z tak minimalnymi pieniędzmi jakie mamy ,jesteśmy baaardzo nisko w hierarchii.
Staszek może przekonać ale wystarczy że inny klub da większą pensję/głosi się ktoś lepszy i jest po transferze.Podobnie jeśli chodzi o negocjacje gotówkowe z innymi klubami - Staszkowi może bateria eksplodować w telefonie ale nic nie zrobi gdy inny klub da '1 euro więcej'
To jest wolny rynek i przekonać można ale później to się wszystko o kasę rozchodzi, my jej wiecznie nie mamy a potrzeby narastają.
Dlatego to co on robi, za te pieniądze co ma - oceniam realnie na prawie maks, bo lepiej zawsze można.
Takie 2 przykłady które pokazują różnicę - przód i tył.
1.Napastnik - problemy z ta pozycją mamy od momentu gdzie Franiu uciekł.Brożek na początku sobie w ogóle nie radził , potem raz radził raz nie ale walka o napastnika trwała latami.Jeśli o kimś nie zapomniałem to było to mniej więcej tak
-Kryszałowicz
-Radovanovic
-Svitlica
-Niedzielan
-Matusiak
-Beto
-Dudu
-Christov
8 kolesi przez 5 lat.
Przyszedł Valckx i sprowadził 2 gości którzy przez pół roku strzelili chyba więcej goli niż ta ósemka przez 5.
Ok, jeden jest wypożyczony, drugi się zblokował ale z tamtych to też cześć była wypożyczona, cześć kupiona a żaden goli strzelać nie potrafił.
2.Bramkarz - wiadomo dziś Pareiko jest na cenzurowanym.Moim zdaniem tylko częściowo słusznie bo mimo słabszej formy to meczu przez niego jeszcze nie przegraliśmy a ten słynny samobój to z gatunku błędów ale wymuszonych.
Ogólnie pierwsza runda znakomita, ta na dziś słabsza ale jak i tak porównamy to do sagi pt bramkarz w Wiśle i dziesiątek testowanych gdzie w końcu kupiono bramkarza który bronić raczej zbytnio nie potrafi, to różnica jest ogromna
Do tego Melikson, Jovanovic, cudem załatwione wykupienie Chaveza.Jak na 2 okienka i tak marne możliwości to uważam że dobrze się sprawił, gdzie oczywiście nie uniknął wtop
I ostatnia kwestia czy mamy do czynienia z jakąś przemyślaną budową drużyny.Gdyby sytuacja była stabilna to tak ale wygląda na to że nie jest więc myślę że nikt nie ma pojęcia co przyszłość przyniesie.
Trzeba tylko pamiętać że budowa drużyny skończyła się tak w 2003-2005 roku - od tego czasu jest chaos i łatanie dziur