eye63 napisał(a):

|
Z Bitonem jest prosta sprawa. Czekamy. To Izraelczyk, zima dopiero przed nami. Przerwa zimowa również. W naszym systemie życiowo-myślowo-transferowym może się okazać, że na drugą rundę Biton ch... strzeli, a Genkow odzyska formę. I co wtedy? Jeśli Biton będzie z taką regularnością jak teraz pakował piłki do siatki co najmniej do czerwca, to wtedy pozostaje pytanie czy nie warto wyłożyć tego 1,5 mln euro i sprzedać go później za powiedzmy 2,5-3. Ale tak jak mówię, wystarczy pięć kolejek bez gola i już jego wycena będzie na poziomie 300 tys.
|
Niezależnie od tego czy będzie nam seryjnie strzelał bramki czy nie Wisła nie wyłoży na niego 1,5 mln euro. Cupiał po prostu dalej jest święcie przekonany, że darmowym złomem osiągnie ligę mistrzów. Po nieudnej próbie znowu będą do siebie dochodzić 3 tygodnie. Wiem, ze łatwo wydaje się nie swoje pieniądze i prosze mi nie wmawiać bym szukał sponsora w Arabii. Nie od dziś mówi się, żeby wyciągnąć wpierw trzeba włożyć. Takiej polityki nie stosuje się już od pojedynków z Anderlechtem, gdzie przed ważnym meczem sprzedano Kosowkiego, a nie kupiono nikogo w zamian. Wcześniej przez półtora roku sprowadzano młodych zawodników i przyniosło efekty w Europie. Po nim nastąpiła wyprzedaż składu bez zakupu wartościowych zmienników. Obecna sytuacja jest owocem ziarna zasianego lata temu.
Jeśli się to nie zmieni, Wisła w Europie sukcesu nie osiągnie, ani tym bardziej nie zadomowi się w niej na stałe.