|
semper fi
Offline
|
#23

05.10.2011, 10:52
|
Ku przestrodze:
Cytat:
Grupy imigrantów skupione w zrzeszeniu "Secondos Plus" domagają się usunięcia z szwajcarskiej flagi, białego krzyża, jako zbyt czytelnego odniesienie do chrześcijaństwa, nie pasującego już do wielokulturowej "nowej Szwajcarii".

Ivica Petrusic, wiceprezes lobbującej grupy, reprezentującej w większości muzułmanów drugiej generacji, a zatem urodzonych już u podnóż Alp, zapowiada rozpoczęcie w październiku ogólnokrajowej debaty nad przyjęciem flagi, która byłaby mniej obraźliwa dla muzułmanów.
W wywiadzie z 18 września dla gazety Aargauer Zeitung, Petrusic powiedział o konieczności rozdziału państwa od kościoła i zadał pytanie, czy Szwajcarzy chcą kontynuować tworzenie symboli w które już nikt nie wierzy. Jako alternatywę dla obecnej flagi, wiceprezes Secondos Plus zaproponował sztandar byłej republiki Helweckiej - rewolucyjnego tworu powstałego w 1798 po inwazji francuskich jakobinów. Wówczas to wprowadzono w miejsce znanej nam flagi, trójkolorową, zielono-czerwono-żółtą.
Propozycja muzułmanina spotkała się z oburzeniem szerokiego spectrum politycznego kraju i z pewnością nie wpłynie tonująco na coraz silniejsze nastroje antyimigracyjne. Sylvia Flückiger z konserwatywnej Szwajcarskiej Partii Ludowej (SVP) skomentowała to jako, "propozycję nie do przyjęcia" a Marianne Binder z chadeckiej CVP dodała, że obecna flaga jest symbolem szwajcarskiej tożsamości, w ramach której znajduje się także otwartość i gościnność i dzięki której w tym kraju znaleźli się także imigranci.
Muzułmańska mniejszość w Szwajcarii wzrosła od 1980 aż pięciokrotnie i liczy dziś 400 tysięcy, co stanowi ponad 5% populacji. Większość z nich ma korzenie tureckie i bałkańskie, ale zwłaszcza w ostatnich latach, wzrasta też liczba imigrantów z państw arabskich. Zgodnie ze znaną z innych państw zasadą, po przekroczeniu progu 5% mniejszość ta stała się znacznie bardziej asertywna w stawianiu żądań. Szwajcarskie sądy zapchane zostały sprawami wytaczanymi przez muzułmanów.
W jednym z takich procesów muzułmańscy rodzice wygrali sprawę, domagając się by ich córki podczas koedukacyjnych lekcji pływania mogły zakrywać całe ciało tzw "burkinis". W innym przypadku wygrała grupa szwajcarskich supermarketów uzyskując sądowne potwierdzenie dla zakazu noszenia przez muzułmańskich pracvowników chust i burek. W sierpniu 2009 związek koszykarski wygrał batalię z zawodniczką, która chciała rozgrywac mecze w chuście na głowie a w sierpniu 2010, pięć muzułmańskich rodzin z Bazylei musiało zapłacić grzywnę w wysokości 350 franków za odmowę posłania córek na lekcje pływania.
Najbardziej jednak znanym przykładem obrony Szwajcarów przed wzrastającą presją "gości" jest referendum z listopada 2009, kiedy to 57,5% wypowiadających się, sprzeciwiło się budowie minaretów wokół powstających meczetów. Na Bliskim Wschodzie powstał krzyk w związku z tym "brakiem tolerancji". także i w Europie środowiska lewackie i postępowe starały się rozpętać antyszwajcarską nagonkę. Na szczęście głosy te uciszył werdykt Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który odrzucił dwie sprawy wniesione przez muzułmanów, jako bezpodstawne.
|
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
|
|