|
Taka taktyka, którą proponujecie ma prawo bytu jedynie w polskiej lidze i to jedynie w wybranych spotkaniach. Żeby coś ugrać więcej poza krajowym podwórkiem trzeba umieć konstruować akcje w ataku pozycyjnym równie dobrze jak grać z kontry (najprostsza forma gry, prosta jak budowa cepa) bez tego nigdy zespół z polskiej ligi nie awansuje do LM. Tylko, że nawet do gry z kontry trzeba mieć wykonawców i bardzo dobrą defensywę - jakiekolwiek porównywanie polskiego zespołu do drużyn z cywilizowanej Europy jest nie na miejscu - w Polsce futbol uprawiany jest na poziomie amatorskim, zresztą jak wszystko to co się z nim wiąże od zarządzania po infrastrukturę - będziemy mieć kilka stadionów świecących pustkami a nie będzie gdzie trenować.
Wczoraj z ciekawości oglądnąłem spotkanie 2 Bundesligi pomiędzy Braunschweig a Fortuną Dusseldorf - praktycznie każdy zawodnik z grających w tym spotkaniu byłby wzmocnieniem każdej polskiej drużyny w tym Wisły, więc o czym my mówimy.
|