pawelwislak napisał(a):

|
Jak ktos wierzyl ze potrafimy cokolwiek wywiezc z Holandii to pojecia o pilce nie ma. W meczu z Odense jakies szanse byly ale bez szalu. Prawda jest natomiast inna po prostu bez porzadnego bloku defensywnego nei da sie uprawiac ladnej pilki to tez wrocmy do naszego defensywnego skutecznego stylu i uprawiajmy "antyfutbol" dokladnie taki jak prezentowal swego czasu Inter w meczach z Barcelona. Dokladnie tego samego stylu ktory tak wielu na tym forum sie podobal i mowili wtedy jaki to madry i wspanialy styl gry. Co nam przeszkadza grac to samo ja widze nawet ze moglibysmy pojsc dalej i zaczac grac ultra defensywne 7-1-2. 7 broni podanie do Meleksa ktory gra na Bitona i Genkowa alez to by bylo nie znosne dla oczu a zapewne nie bywale skuteczne w naszej lidze.
|
Problem z naszą grą defensywną polega na tym, poza oczywiście słabością niektórych obrońców, że ani Meleks, ani Biton, ani Iliev, ani Mały nie dają w tej dziedzinie zbyt wiele drużynie. Tak więc, jeśli wszyscy ci panowie są na boisku, Wisła broni się w zasadzie w szóstkę. Możemy narzekać na Lameya czy Diaza lub Jaliensa, ale prawda jest taka, że zbyt często są pozostawieni wsparcia kolegów.