Mareq napisał(a):

To też prawda.
Tylko celem pojawienia się w tym programie(ryzykowna decyzja) chyba nie było ,,ugotowanie'' redaktora prowadzącego
|
Wiesz, cały dzisiejszy dzionek zastanawiałem się po co Kaczyńskiemu ta rozmowa u Lisa, który wiadomo, że bezstronnością nie grzeszy (delikatnie rzecz ujmując). Ale po tym co zobaczyłem muszę przyznać, że w genialny sposób (z pomocą red... tfu "magistra"

) pokazał te "opary absurdu" w których wyniku nie decyduje się na debatę z Tuskiem. W tej chwili po "pokazie warsztatu dziennikarskiego" Lisa, ponoć "asa" mediów w III RP chyba nikt już (poza zagorzałymi zwolennikami PO) nie może się dziwić temu, iż Kaczyński z perspektywy takiej "debaty" zrezygnował.