Oldpara napisał(a):

3 posty w jednym, zeby nie rozmywać :
Być może drużyna jest przemęczona, i dlatego jest o te 0,5 sek wolniejsza i daje dupy i z przodu i z tyłu, co może być winą Maskaanta, ale poza tym jakoś strasznie do stylu gry bym się nie czepiał.
|
Ogólnie dobry post, zdrowy rozsądek zeń bije

A co do tego fragmentu Twojej wypowiedzi, to nie wiem czy to jest wina Maaskanta czy piłkarzy, którzy nie mają organizmów dostosowanych do tak dużych obciążen (wiosną kilkanaście meczy, a jesienią będzie ponad 30). Melikson, ktory nie miał ani przerwy zimowej (gral w Izraelu) ani letniej (jak wszyscy nasi) już ma kolejną kontuzję.
O gorszym stanie fizycznym świadczą statystyki wygranych pojedynków: zarówno w meczu z Ruchem jak i Legią te statystyki mieliśmy gorsze. Zarówno Ruch jak i Legia były ciut szybsze, świeższe, wygrywały większość pojedynków.
Można zaklinać rzeczywistość gadaniem, że profesjonalny piłkarz powinien być przygotowany do tego by grać co trzy dni. I co z tego. Organizmu nie oszukasz i granie co trzy dni na dobrym poziomie wymaga kilku lat porządnego przygotowania fizycznego.
Trzy ostatnie mecze pokazały, że tej świeżości brakuje. Chaveza nigdy nie uważałem za super obrońcę ale tak źle jak w ostatnich trzech meczach też nie grał wcześniej.
Następcy mają niską jakość i nie dają większych szans na dobry wynik. Nawet tego Jaliensa nie bardzo jest kim zastąpić.
Dlatego szkoda, że Chavez w przerwie jedzie na swoją reprezentację.
Jeśli jednak są w miarę dobrze przygotowani fizycznie, a Maaskant nie ulegnie presji, to powinni złapać drugi oddech i jesień powinniśmy kończyć na miejscu dającym gwarancję walki o MP.
(swoją drogą doczekałem się czasów, że MP jest wyżej stawiane niż dobry występ w LE

)