szprotson napisał(a):

oj nie.
Skorża przychodził jako reprezentant młodej polskiej myśli szkoleniowej która odnosi sukcesy. Zresztą chwile wcześniej ograł Wisłe na Reymonta bodajżę z 4 do jaja i to nie było tak ze to niewiadoma. Raczej każdy sie cieszył ze ten facet do Nas trafi.
|
Każdy?
Chyba nie pamiętasz płaczów jakie były że taki "nikt" jak Skorża do nas przychodzi co tylko PP zdobył. Nie było euforii.
Potem była, ale dopiero po pierwszym sezonie, ale na początku nie był faworytem tłumów. Wręcz odwrotnie - jak dobrze pamiętam.
(Skorża nie miał żadnego MP na koncie jak do nas przychodził i większość się zastanawiała czy podoła)