|
Tak mnie naszła pewna myśl... pozwolę sobie cofnąć trochę wstecz... przychodzi do nas P. Skorża... wielka nie wiadoma, potem nadchodzi sukces jest Mistrzostwo... puchary totalna klapa... trener który na początku był lubiany przez wszystkich, przestaje już mieć tylu zwolenników... uczucia są mieszane...
Czasy obecne... przychodzi Robert M, też wielka nie wiadoma... pierwszy sezon pracy... Mistrzostwo... puchary niby klapa, bo gramy jeszcze w pucharach, ale jak gramy... bez stylu. I tak jak na początku każdy się trenerem zachwycał, tak teraz jest coraz więcej mieszanych uczuć...
Na pewno zmiana szkoleniowca to nie rozwiązanie problemu... wystarczy po prostu w zimie ściągnąć dobrych piłkarzy za kasę, a nie dobrych za darmo... a Ci co zawodzą niech sobie siedzą na ławce...
|