Szprotson, ale p. Cupiał zdecydowanie mógłby trochę więcej serca wkładać w Wisłę. Jasna sprawa, że trza się cieszyć z tego, co jest, ale przez te wszystkie lata z Cupiałem można było wyciągnąć znacznie więcej. Kto nie idzie do przodu, ten się cofa, a kto się cofa, ten ogląda plecy Piotrka Reissa.

Ja tam uważam, że w Cupiał miał wystarczająco dużo czasu, by ogarnąć sytuację. Jeśli tego nie zrobił, to albo nie kocha Wisły, albo z nim jest nie najlepiej. Regres jest całkiem, całkiem spory - kosmopolityczna drużyna, trener z angielskim oraz nowy stadion zaciemniają obraz.