Oldpara napisał(a):

...
Bardzo dobrze, ze Maskaant motywuje swoich graczy mówiąc, że zagrali dobry mecz. Bardzo dobrze że nie skacze im po głowie i nie pluje jadem. Buduje dobrą atmosferę, i to zaprocentuje w przyszłości.
...
|
Nie mozna robic dobrej miny do zlej gry. Akurat w tym przypadku to zamiast klepania sie po pleckach trzeba uderzyc w dzwony.
Jaliens-kolejny mecz spartolil, pozoruje gre, plata sie po boisku nie trzymajac nawet spalonego. Po raz kolejny przepasc miedzy ofensywa a defensywa. I o ile Dragan i Marko zagrali przyzwoicie o tyle trojka defensywnych pomocnikow ( pomysl rodem ze Skorży) i umiejetne wylaczenie z gry Kira i Ivice sprawila ze przegralismy walke o srodek pola (sic!). I to nie po raz pierwszy. Czy ktos tu sie nie uczy na bledach, czy tez uczy sie ale tego nie pokazuje? Po raz kolejny jest widoczny brak pomyslu na gre, brak pomyslu na wyjscie z pod presingu. Jak ciezkie jest wyuczenie gry z klepy i pokazania sie na pozycjach? No to chyba fizyką kwantową nie jest?
Ergo: Kubel zimnej wody zamiast pochwal, Jaliens out ( Czekaj z Bunoza moga sie jego doswiadczenia uczyc na treningach, chociac i tak zastanawialbym sie nad absolutnym zakazem nauki czegokolwiek od niego), za******lac na treningach i walkowac pewne schematy az do znudzenia.