Oldpara napisał(a):

Skorża w zeszłym roku dostał od Wisły Maskaanta 0:4 i też większosć frustratów w Warszawie chciała go zwalniać, linczować i wieszać. Skończyło sie na Pucharze Polski, Brązowym medalu MP i pokonaniu Turków, Spartaka i Hapoelu w pucharach. A teraz pokonaniem Wisły.
Tylko stabilizacja może nam pomóc, a nie typowo Polskie wywalanie trenera i zawodników po co drugiej porażce.
Wszyscy sie śmieją z Wojciechowskiego, a co drugi na tym forum to bieda-Wojciechowski tylko bez kasy i bez butów, za to z gębą pełną frazesów i jadu.
Maaskant daje radę. Drużyna grała dobrze zespołowo - lepiej niż Legia, tylko nie miała pary z przodu (brak Małeckiego, Genkova i Meliksona) i popełniała indywidualne błędy w obronie (tak, Jaliens to dno dna). Legia miała indywidualności - Luboję, Rybusa, Radovica, Żewłakowa - których w Wiśle zabrakło. Oni zrobili różnice.
Bardzo dobrze, ze Maskaant motywuje swoich graczy mówiąc, że zagrali dobry mecz. Bardzo dobrze że nie skacze im po głowie i nie pluje jadem. Buduje dobrą atmosferę, i to zaprocentuje w przyszłości.
A wam, malkontenci i frustraci, jak się nie podoba ten styl prowadzenia drużyny, to - parafrazujac Małeckiego - droga wolna - zawsze możecie pokibicować Wojciechowskiemu w Polonii 
Maskaant cudotwórcą nie jest, ale ma moje pełne poparcie.
|
Głównym zarzutem jaki się stawia Wiśle to, że nie gra zespołowo. Ekspertem nie jesteś, słuchaj i czytaj innych, którzy się na tym cokolwiek znają. Wisła to indywidualności nie stanowiące drużyny - przysłowiowa wieża Babel złożona w większości z materiału kiepskiej jakości. Oczywistym jest że zmiana trenera w tym momencie byłaby czystą głupotą a zważywszy na to kto jest obecnie na rynku również samobójstwem to wszelkie ewentualne ruchy należałoby odłożyć w czasie do zimy. A co do stabilizacji jeżeli polityka transferowa się nie zmieni możemy zapomnieć o stabilizacji ba Maaskant jest od roku a jak gra zespół - widać w tej grze jakość?