1q2 napisał(a):

True.Nie wiem jak Ty ale ja pomału czuję się jak szkodnik bądź co gorsze, jak jakiś kosmita zafascynowany Maaskantem , nierozumiejący że to jedna osoba która przeszkadza tej drużynie grać a nawet jeśli nie przeszkadza to zwolnić i tak bo znajdziemy lepszych bo jest ich na pęczki, bądź ciężko trafić na takiego lamusa jak Maaskant - ogólnie do wyboru do koloru.
|
Tu mniej więcej to samo. "Weszło" rozkręciło nagonkę na Q, który - delikatnie mówiąc - nie zachwyca, ale:
a) jedyny aktualnie zastępca jest słaby
b) Czekaj i Jovanović nie grali przez kontuzje.
Punktowo stoimy naprawdę nieźle: cztery punkty z trzech wyjazdów do głównych rywali do tytułu jest naprawdę w porządku, szczególnie biorąc pod uwagę obecną kadrę.
Semper Fidelis 1985 napisał(a):

Sorry, mistrzu, ale pogróżki przez net nic tu nie zmienią: nie wiem jak na piłce zna się Twoja stara, ale jeżeli rozumie, że porażki ze słabszymi drużynami są wpisane w ligę - zna się lepiej niż Ty. Punkty ze słabszymi tracą wszyscy pretendenci do tytułu - tak było, jest i będzie. Argumenty w stylu: "mamy lepszych piłkarzy niż XYZ a straciliśmy z nimi punkty" świadczą o tym, że wiele jeszcze przed Tobą. Real i Barcę od rywali dzieli przepaść, a też już nie mają idealnego bilansu.
Teraz - cały pic polega na tym, żeby tych punktów stracić mniej niż rywale. A tu akurat jest nieźle.