Edson napisał(a):

|
O czym Ty mówisz? Legia przed bramką na 1:0 miała 3 sytuacje 100%, a my żadnej w całym meczu. Środek pola nie istnieje, na skrzydłach stwarzamy zagrożenie jak Marko i Dragan sie włączą do akcji ofensywnych podczas gdy Kirm i Iliev śpią, a środek defensywy na czele z Jaliensem to istna tragedia. Natomiast wypowiedzi Maaskanta przypominają mi późnego Beenhakkera. Jeśli rywalizację w grupie LE skończymy bez punktu i z sanmarinowym stosunkiem bramek, a w lidze po rundzie jesiennej będziemy mieli dwucyfrową liczbę punktów straty do lidera to ja Roberta nie chcę widzieć w Krakowie w ogóle. Bo notoryczne stawianie na piłkarzy, którzy gówno grają (czyt. Guła, Kirm, Jaliens, Lamey) jest wk...
|
Bez paniki, nie będziemy mieli.
W swoim ostatnim zdaniu chyba się trochę zapędziłeś. Guła? Skąd tu Guła? Czyżby Genkov?
Jeśli chodzi o Kirma... Przeanalizuj skład Wisły. Mamy obecnie bardzo wielu skrzydłowych. Tzn. Kirma i Ilieva. Widzisz więcej? Wcześniej grał głównie Iliev i Mały.
Jovanović wygrał rywalizację z Lameyem. Gdyby nie kontuzja i problemy z zębami, grałby również w 3 poprzednich meczach.... WIęc o co chodzi, tym bardziej, że wcześniej nie mógł grać w ekstraklasie
O Jalensie nie chce mi się więcej pisać, ale Bunoza, jako jego alternatywa tłumaczy wszystko.