Wyświetl pojedynczy post
River
Senior Member
 
 
Od: 04.2011
Skąd: z gabinetu Cupiała

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#254
Stary 02.10.2011, 22:28
Dobra, ochlonalem to sobie troszke popisze...

Tylko od czego tu zaczac... Ah juz mam.

Dzisiaj na Lazienkowskiej wislacka koszulka zostala zhanbiona! Wstyd mi za tych co biegali dzis w koszulce Wisly. Ciekaw jestem jak dlugo to jeszcze potrwa... Mozna przegrac bo to sport ale sa pewne granice.

Teraz o naszych popisach na zielonej murawie.
Nie ma bramkarza. Po golkiperze, ktory wiosna byl naszym mocnym punktem pozostaly wspomnienia. Niech nikt nie pisze, zeby dac Pareice spokoj bo wiosna uratowal nam pare razy dupe, wyciagnal dwa karne itd. On od tego jest! Za to mu sie placi by dobrze bronil. Mamy go rozgrzeszac i puszczac w niepamiec obecne bledy bo pare miesiecy temu kilka razy nas uratowal? Byc moze obecna forma Estonczyka jest "zasluga" zmiany trenera bramkarzy. W kazdym razie po paru miesiacach spokoju w bramce znow mamy klopot.

Obrona. Nie ma. W kadrze z nominalnych obroncow mamy JEDNEGO, po ktorym widac, ze cos kuma jesli chodzi o defensywe (Jovanovic). Reszta to dramat z calym jej "szefem" Jaliensem. Ten zespol w ogole nie ume grac w defensywie. Kryjemy w polu karnym sami siebie podczas gdy zawodnicy rywali stoja niekryci. Kompletny brak zrozumienia i czucia gry. Jeden srodkowy wychodzi lapac spalonego a drugi stoi Komedia.

Pomoc. Nie ma Meliksona nie ma gry. Kirm jak zwykle, zjebie ile sie da. Iliev cos probuje ale sam malo zdziala. Brakuje mu gry z Meliksonem.. Trojka Nunez-Wil-Sobolewski gra w kratke. Nie ma tu stabilizacji. Raz jeden zagra dobrze i gra za drugiego ktory ma akurat slaby dzien. W efekcie zawsze w srodku jest problem.
Atak. Samym Bitonem daleko nie zajedziemy. Teraz strzela ale co bedzie jak i jemy zdarzy sie slabszy okres? Na dodatek on jest tu u nas tymczasowo... Taka nasza polityka.

Wreszcie nasz trenejro. Oto jego wypowiedz po dzisiejszym meczu:
Maaskant napisał(a):
Uważam, że z taką grą jesteśmy w stanie wygrać wszystkie mecze, jakie mamy do rozegrania w październiku. To prawda, że gramy bez Małeckiego, Genkowa i Meliksona. To piłkarze którzy potrafią kreować sytuacje, strzelać gole, ale uważam, że dzisiejszy mecz pokazał, że nawet bez tych 3 zawodników potrafimy zagrać dobrze.
JA SIE ....A CHYBA ZARAZ PRZEWROCE My dzis zagralismy dobrze? My z taka gra jestesmy w stanie wygrac wszystkie mecze w pazdzierniku?
Po Skorzy mamy w Krakowie kolejnego złotoustego. To pewne. Niestety ale Maaskant takimi wypowiedziamy sie osmiesza. To jest niewiarygodne by uwazac, ze my dzis zagralismy dobrze. Czy byl dzis jakis element gry, ktory mozna bylo ocenic pozytywnie? Nie. Legia nie zagrala wielkiego meczu a wygrala prawie na stojaco. Bylismy slabi, beznadziejni ale trenejro juz przedstawia nam alternatywna rzeczywistosc.
Po tym meczu moja cierpliwosc i zaufanie do Maaskanta wyczerpaly sie. Jesli odejdzie w ktorymkolwiek momencie nie bedzie mi zal. Niestety coraz mocniej przekonuje sie, ze Maaskant jest slabym trenerem. Co to za trener co nie wyciaga wnioskow i uparcie podarza ta sama droga? Nie szuka rozwiazan, nie ryzykuje, nie kombinuje, nie zmienia i nie probuje czegos nowego kiedy nie idzie? Stoi w miejscu. Wisla stoi w miejscu a Maaskant trenerki uczy sie jej kosztem. I to z marnym skutkiem.
Jestem pewny, ze z Maaskantem daleko juz nie zajedziemy. Owszem wygral lige ale przypomnijmy sobie jak ta liga wygladala.Zaliczylismy 8 porazek w lidze, strzelamy malo goli. Zespol nie ma stylu, pomyslu na gre a Maaskant koncepcji. O co tu ....a chodzi?
Obecny sezon to jest masakra. 9 kolejek a my mamy szokujaca liczbe 9 strzelonych bramek. DZIEWIEC NA DZIEWIEC! Naszej gry sie nie da ogladac, dodajmy do tego spektakularne wtopy na Reymonta, ktore powoli staja sie nasza wizytowka. Dla mnie to wszystko to jasny sygnal, ze czas Maaskanta sie tu konczy a wraz z nim powinien odejsc caly ten tabun pilkarskich kalek, ktore o grze w Wisle to powinny tylko marzyc.
Bylem zwolennikiem Maaskanta i wierzylem, ze z nim Wisle czeka wiele wspanialych momentow. Teraz jestem przekonany, ze poza majowym MP zadnych innych wspanialych momentow nie bedzie. Zasluga to jego ale tez i naszej polityki transferowej. Poki bedziemy sciagac kolesi, ktorzy najlepsze lata maja za soba a posiadaja ladne CV, ktore jest zasluga gry 5-10 lat temu, to dalej bedziemy w czarnej dupie. Brakuje nam mlodych, glodnych sukcesow zawodnikow, ktorzy przyjda do Wisly grac by wygrywac, rozwijac sie i dac cos temu klubowi. Niewazne czy byliby to Polacy czy obcokrajowcy. U nas jest za duzo wypalonych zawodnikow i za duzo takich, dla ktorych Wisla to za wysokie progi. Nie tylko Maaskant jest winny tego jak wyglada dzis Wisla i to jak gra jednak to jest temat na zupelnie inna dyskusje.


I jeszcze jedna kwestia, ktora mi sie tak nasunela. Maaskant jest tu od roku. Przejal rozbity zespol itd. Prez ten rok druzyna powinna wypracowac juz jakies wlasne schematy, jakies zalążki gry, wlasny styl itd. Tymczasem jest kompletna stypa. Nie ma ani stylu, ani zadnych schematow, gra jest rwana, niedokladna, gramy wrecz na sile i na boisku sie meczymy. Zespol nie robi postepow. Czyja to wina skoro trener dostaje tych, ktorych chce bo zakladam, ze ci co przychodza dostaja zgode Maaskanta i on ich widzi w druzynie? Jak dlugo ten zespol nie bedzie po prostu potrafil grac? Ile Maaskant potrzebuje czasu by gre Wisly mozna bylo w ogole ogladac?
Ostatnio edytowane przez River : 02.10.2011 o godz. 22:39.
Odpowiedz cytując