Wit.Ek. napisał(a):

Dobry Trener to nie ten, który osiąga dobre wyniki bo ma dobrych piłkarzy.
Dobry Trener to taki, któremu nie można zarzucić, ze mógł wycisnąć więcej.
Dobry Trener to taki, który wyciska maksimum tego co można wycisnąć.
Gdy nie ma z czego wycisnąć to po prostu nie wyciśniesz.
|
Generalnie zgoda, choć tak jak Willow, twierdzę że nie mamy aż tak katastrofalnej kadry.
W Polsce jest w ogóle dziwnie. Przychodzą do nas piłkarze z dobrym CV, świeżo z silnych klubów/lig (np. Jaliens, Iliev), którzy w Ekstraklasie są cieniem tego co przez naście lat kariery zawodowej... Inny styl (techniczny?), ustawienie, itd...

?
Wracając do składu, jest jaki jest - z silnymi i słabymi punktami. Skoro nie mamy sprinterów, bajecznych techników, magicznych dryblerów to trzeba (to da się zawsze - lepiej lub gorzej ale się da) wyćwiczyć takie schematy ataku pozycyjnego, żeby sposób prowadzenia ataku był jak najmniej ryzykowny. Po odbiorze dogrywający ma 2-3 partnerów do bezpiecznego podania (czyt. pod grą). Maaskant pochodzący z kolebki futbolu totalnego wie zapewne doskonale o co chodzi.
Czasami piszecie, że ten czy tamten nawet podać na 10 metrów nie potrafi. Problem w tym, że do "przyklejonych"z kryjącym/zasłoniętych partnerów nie da się czysto podać. Dochodzi nadbiegający przeciwnik, trzeba gdzieś zagrać (ale po ziemi bo tak nakazał trener!) ... i strata. Na świecie piłka ewoluuje w kierunku częstszego operowania piłką, lepszego wyszkolenia technicznego i dyscypliny taktycznej. To dlatego polski zaścianek w zderzeniu z europejskimi średniakami dostaje regularnie lanie. Oni grają my biegamy - tak w skrócie to wygląda... Potem słyszymy, że nasze zespoły nie są przygotowane kondycyjnie do europejskich pucharów, co nie jest do końca prawdą.
Kiedyś ze Smudy się śmiali na R22, że na treningach tylko "grają w dziada". Uważam, że przez najbliższe 2 tygodnie mniej więcej tak powinny wyglądać treningi Wisły.