Nie jestem zwolennikiem zwolnienia Maaskanta. Jeśli już to w zimie.
Dla mnie kluczowe jest czy Maaskant jest w stanie kolekcjonować punkty. Jeśli tak, to po co go zmieniać na innego jak i tak nie ma pieniędzy na transfery? A bez tego nie będzie żadnego pieknego stylu bo my nie mamy zbyt dużo dobrych technicznie piłkarzy. Jak wygrywa (w pucharach zrobił minimum i się nie skompromitował) to po co zmieniać?
Z polskich trenerów to:
Fornalik z Ruchu (uczeń Lenczyka)
Zieliński - mimo wszystko sukcesami w Europie bije Maaskanta na głowe
(Oczywiście to na zasadzie że jednak Myślenice dadzą sygnał żeby zwolnić złotoustego Roberta i koniecznie będzie musiał być ktoś z Polski)
Dla mnie problem byłby gdyby Maaskant zaczął mieć wpadki z słabiakami typu ŁKS cz Podbeskidzie w lidze. Niech popracuje przynajmniej do zimy.
BTW
Fakt faktem że pierdzi lepiej od Skorży gdy trzeba wybielić siebie z porażek. PR najlepszy. Tym na pewno bije Zielińskiego czy Fornalika
