pikey napisał(a):

Bynajmniej takim fanem Bunozy nie jestem. Jednak jak widzę Jaliensa spokojnie człapiącego po boisku, obserwującego z bezpiecznej odległości jak Ljuboja zabawia się piłką z leżącym na ziemi Parejką, ogrywanego niemilosiernie prawie przy każdej okazji- to OCZYWIŚCIE wolałbym zobaczyć na jego miejscu Bunozę albo Czekaja.
Ja nie twierdzę, że oni by grali bezblędnie- ale byłaby szansa, że z tych blędów wyciągną wnioski, czegoś się nauczą, poprawią. Przy czym wykażą większe zaangażowanie.
Jaliens jest u schyłku kariery. Lepszy nie będzie. To on mial kierowac obroną, być profesorem, a zachowuje się jak junior.
Dlatego nie rozumiem, czemu Maaskant go wystawia. Odense, Ruch, Twente, Legia, - strzeliły nam 11 goli, czas coś w tej obronie zmienić.
|
Jaliens w Wiśle rozgrywał lepsze i gorsze mecze. Nie ukrywam, że jestem nim rozczarowany. Życiorys ma dobry nie gorszy od Ljuboji. Gdy przychodził wszyscy bardzo pozytywnie oceniali ten transfer.
Z pewnością jest kimś takim jak Glowcaki - dyrygentem defensywy. Widocznie ani Chavez ani Bunoza do tej roli nie dorośli jeszcze.
Bunoza na pewno jest bardziej surowy technicznie. Czekaj zagrał jeden i to raczej przeciętny mecz w ekstraklasie a poza tym był kontuzjowany ostatnio. (Ci ktorzy go widzą w składzie naawet o tym nie wiedzą).
Wisła nie jest klubem do ogrywania młodych. Mamy zdobywać MP. Sam bym wystawił Jaliensa a nie Bunozę, zwłaszcza, że widziałem jak grał z Flotą.
To był mecz z Legią a nie sparing do ogrywania młodych
