|
Sprawy nierozwiązywalne koniecznymi decyzjami, rozwiązują się same z czasem. I tak :
a- piłkarze i kumaci nie chcą widzieć na stadionie pikników, a pikniki niektórych z nich i chyba szybko wszyscy wzajemnie się ze sobą nie zobaczą.
ad.a - z finansowej tęsknoty za piknikami i wynikami, szybko nastąpi rozliczenie najpierw z nieodpowienimi pilkarzami, a ewentualnie potem z całą resztą piłkarskich sztabów wszelakich, w tym z kibicowskimi także.
Nic i nikt nie jest wieczny w Wiśle, poza Jaliensem na dziś i jemu podobnymi, wybrańcami Cupiała za "pseudo"darmo, w myśl zasady - jeśli już zagraniczny, to koniecznie nietykalny i gorszy od Polaka, zaś kibice są nic nie warci i piłkarzom, a zwłaszcza Holendrom wolno z nimi robić co im się podoba, nie tylko u siebie w Holandii.
Ostatnio edytowane przez kot : 02.10.2011 o godz. 19:14.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|