|
Zagrali ambitnie na miarę swoich możliwości. Mam na myśli całość drużyny, bo oczywiście poszczególni zawodnicy spisywali się różnie.
Mecz nie do wygrania w naszej formie.
Najgorsze jest to, że jak Legia atakowała to atakowała, jak sie broniła to się broniła. Jakoś to wyglądało, ich zagrania były pewne, wyraziste, przekonywujące. A nasi, jak kopli piłkę, to tak za przeproszeniem na moim przedmieściu o czymś takim mówiło się "pieprzenie kotka za pomocą młotka". I dotyczy to nie tylko tego meczu, ale kilku ostatnich.
Dajcie spokój konfkliktom polacy-inni. Jeszcze tego nam brakuje. Maaskant trzyma sie nazwisk. Nie tak dawno trzymał na siłę Żurawskiego. To też jakiś jego kumpel z Holandii ? Jaliens jest w słabej formie, ale przedewszystkim to zawodnik nie nadający się do naszej ligi. Tu trzeba ciąć równo z trawą, a on ma nawyki z delikatnej technicznej piłki.
Kondycyjnie, szybkościowo, siłowo nie istniejemy.
Jovanović jedyny pilkarz który zwrócił moją uwagę - on powinien grać na pomocy.
Najmniejszy wymiar kary. Równie dobrze mogło być z pięć w plecy.
|