Fiti napisał(a):

|
Chciałem 3 bramkę dla Legii. Zwolnić Maaskanta i skończyć to "Holendrowanie". Zatrudnić dobrego polskiego trenera (np. Michał Probierz, Waldermar Fornalik, Czesio Michniewicz) Na zimę wyrównać skład Polakami i jazda od nowa. A nie takie pierdzielenie od dobrych kilku miesięcy...
|
Pierniczysz jak potrzaskany... Kazdy klub w Polsce chcialby miec na miejscu Wisly (kolejne mistrzostwo Polski, gra w pucharach, stabilny budzet, piekny stadion) a ty wyjezdzasz jakimis nieledwie aryjskim wariantem.
Wracjac do meczu:
Wisla byla dzis slabsza. O ile technicznie nie bylo jakos zle, taktycznie tez nie tak tragicznie to Legionisci mieli wieksze serce do gry i tym ten mecz wygrali. Dolozyl sie Jaliens robiac kolejne indywidualne blad (pierwsza bramka po jego fatalnym wyprowadzeniu pilku i stracie). Dla mnie niestety nie bylo gorszego gracza w ostatnich meczach. Nawet Diaz nie byl taki tragicznie slaby. Naszym probemem oprocz aktualnych kontuzji jest fatalnie grajaca obrona. Te stracone bramki w ostatnich meczach obciazaja prawie wylacznie obrone. Tutaj musmy szukac wzmocnien zima. Pozegnac trzeba Jaliensa i Diaza, Chavezowi dalbym jeszcze szanse. Slabo wygladalo tez wspomaganie akcji ofensywnych przez srodek pomocy. Nasze ataki to byly glownie akcjie Kirma na skrzydle plus przepychanki Bitona i czase Ilewa. To zdecydowanie za malo.
Jestem dzis wsciekly po tej porazce bo Legia nie grala niczego specjalnego, ale jak juz pisalem, miale wieksze serce do gry wygrywali przez to sporo pilek w srodku pola i pod nasza bramka. W calym tym sezonie szawnkuje u nas motoryka i dynamika. Poczatkowo myslalem ze sie rozpedzimy bo Maaskant nas przygotowyuwal na IV runde el. LM ale ta minela a swiezoscim, szybkosci ani dynamiki jak nie bylo tak nie ma. Obawiam sie e przygotowania do sezonu nie poszly jak powinny :(