|
A no właśnie, czyli jednak była szansa na dobry wynik mimo różnicy w budżetach i poziomach lig, tak?
Skończmy już z usprawiedliwianiem każdej porażki brakiem kasy.
Ja wiem, że kasa jest w futbolu (zresztą nie tylko) cholernie ważna, ale na litość Boską, to nie jest jakaś święta reguła. Jak można napisać, że porażka z Twente w takich rozmiarach była planowana? Szlag mnie trafia, jak coś takiego czytam... To po kiego grzyba w ogóle wychodziliśmy na boisko? Trzeba było oddać mecz walkowerem i być wypoczętym na Legię...
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński
"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
|