szczebrzeszcz napisał(a):

drużyna posypała się wcześniej,
gdyby Maaskant o tym wiedział to w życiu by do nas nie przyszedł...
trzeba było powiedzieć to Zurawskiemu jak przyszedł pierwszy raz do Wisły
Panie! wypad pan! nie zaklimatyzowałeś się!
robienie drużyny w naszym kraju to nie takie hop siup
zupełnie jak marnował poprzedni sezon?
Czas wreszcie przejrzeć na oczy, Czasy z początku tego wieku nieprędko wrócą!
drużyna jest słaba! ale to nie wina trenera....
a postep jest taki:
- w końcu od nie pamiętnych czasów udało się ściągnać zaowdników przed rozpoczęciem rogrywek
owszem nie wszytskie transfer się trafi, ale tzreba tez pamiętać o ograniczonym budżecie, (ponoć Melikson kosztował 1/3 kwoty wydanej w ostatnim roku)
kolejna sprawa, że tylu dziur nie da się jednym okienkiem załatać,
latem udało się mieć nawet po 2 na każdą pozycję, kolejnym etapem,. będzie podwyższanie poziomu całej drużyny... ale tego nie da się zrobić w Polsce, gdzie infrastruktura jest niekompletna, nie ma systemu zarządzania na odpowiednim poziomie, nie wspominając o budżetach klubów...
bo czy któryś z klubów grających z nami w LE jest biedniejszy?
|
Maaskant by do nas nie przyszedł?
To ze jest u nas to jego najwiekszy sukces w marnym cv, chyba sie niezapowiadało zeby miał trenowac Ajax...
On poprostu .......nął wszystkim i biegiem był u nas...szkoda jednak ze i tak to był kolejny w kolejce kandydat. Ciekawe z kim sie jednak nie dogadali bo troszke to trwało zanim ogłoszono Maaskanta.
No a kogo to wina ze druzyna jest słaba? Po ponad roku czasu chyba jednak jest wina po jego stronie.
A widzisz jakiś plus tego ze Maaskant jest trenerem juz ponad rok? Co takiego mu teraz zawdzieczasz czego nie bylo wczesniej?
Jesli w polskiej lidze mamy problemy z zdobywaniem goli to z czym my do europy.
Za Maasaknta mecz w mecz my mamy 3-5 strzalów w światło bramki !
chyba cos tu jest nie tak, a nasi przeciwnicy tyle z nami mają do przerwy !
Gadanie o budzetach naprawde jest chyba nie na miejscu, bo czy Apoel nie ma mniejszego? Zagrzeb? Ruch? ...
A jesli mecz z Ruchem na Reymonta jest dla niektórych wyznacznikiem naszej wartości to naprawde jest tu coraz gorzej...
Tam nawet wypłat nie mają na czas a gdy ktos sie wybija to natychmiast zmienia barwy !
Wygralismy ten mecz choc nie zasłuzylismy na 3 punkty, to Ruch grał fajną piłke atakując bez kompleksow, a my nawet 4 na 2 z kontry kopialismy sie po czołach.
Jesli ktos miał tam charakter to tylko i wyłącznie Ruch...
Smieszne jest tylko to ze frajerska wygrana niby dowodzi o tym ze Maaskant pociągajac za sznurki umie zmotywowac piłkarzy, hehe
A gdzie to niby znikło w meczu z Lechia? W eLM? W LE ? Widzew?
No niema bo cos takiego istnieje tylko w wyobrazni niektorych wielbicieli talentu Maaskanta.