|
Obejrzałem mecz jeszcze raz, na spokojnie. Zwróciłem szczególną uwagę, na to jak zachowuje się obrona Twente a jak nasza. Przecież to jest komedia! Różnica a tak ze trzech klas! Nasi odpuszczają krycie, człapią po boisku, nawet BOJĄ SIĘ przeciwnika (jak Chavez przy trzeciej bramce - ewidentnie odstawił nogę kiedy mógł zablokować strzał). Za to obrona Twente (oprócz ewidentnego błędu przy bramce Bitona - odpuścili krycie) cały czas była blisko przy naszych zawodnikach, przeszkadzała, blokowała i niweczyła większość naszych akcji. Dopóki nasza obrona będzie grała na alibi to nic nie ugramy ani w lidze ani w pucharach.
Jeszcze co do Pareiki, na którego tak niektórzy najeżdżają to wg nie zawalił wyłącznie przy pierwszej bramce. Ale na tyle sytuacji na ile pozwoliła Twente nasza obrona naprawdę trudno ustrzec się od błędu.
|