Proszę was ludzie ... Czemu my Polacy mamy o sobie takie wielkie mnie manie? Przecież w rok nie można z rozsypanej drużyny stworzyć pięknej ofensywnej Wisły na miarę tej z ostatnich lat. Powiedzcie mi czemu obnażamy Maaskanta? Czy on zawalił bramkę na 3-1 dla Odense? Czy on nie krył w bramkach dla Twente? 1 , 2 , 3, 4 gol każdy to wina obrońcy , nie wszystko jest winą trenera , piłkarz czasem ma myśleć ,a że dany piłkarz nie myśli oznacza tylko że jest drewnem i nie nadaję się do gry w Wiśle Kraków. Nie widzicie powoli wkraczającej do Wisły nowej gry? Może nie gramy prze pięknie , ale w każdym meczu widzimy przynajmniej kilka klepek. Widzimy czasem ruch bez piłki. Zobaczmy jak Wisła teraz rozprowadza kontry? Jedynym bólem Maaskanta jest to iż nie ma wspaniałych zawodników którym wpoi piękną grę i wspaniały atak pozycyjny. Może tym razem nie zwalniajmy trenera tylko przypatrzmy się robotników na murawie. Czy Jaliens i Chavez są dobrymi stoperami? Niestety nie są. Chavez może jest dobry i silny , ale w Europie napastnicy Odense i Twente pokazali kim naprawdę jest. Przypatrzmy się że i z Odense i z Twente nasz atak wyglądał całkiem dobrze. Mogliśmy oba mecze wygrać , ale zawiodła w dwóch tych meczach bardzo obrona! Niestety , ale przypatrzmy się też na wypowiedzi naszego trenera. Przecież nie powie że ma takiego i takiego złego gracza , bo mu nie wypada... Daje jasne sygnały wystawiając Dragana za Diaza na lewej obronie czy Jovanovica za Lamey'a. I proszę was nie gadajcie o rozsypce zespołu , bo sami nie wiecie co jest wewnątrz. Pozdrawiam i Dobranoc
