Wyświetl pojedynczy post
Dariook
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2009
Skąd: R.K.C - AJ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5713
Stary 30.09.2011, 22:18
No ja potrafie wszystko zrozumieć, ale ze słabość Wisły za Maaskanta nie jest jego wina, ze maczali w tym palce Skorża i Heniek stawia wielki znak zapytania co do potrzeby istnienia tego tematu.

To nie są pierwsze kolejki jego trenerki ze moze sie jeszcze gubić w realiach polskiej piłki. Jest juz tu az rok i widać niestety różnice i jego myśl szkoleniową w druzynie.

Druzyna Maaskanta jest najgorszą druzyna w erze Cupiała, gramy bez jakiegokolwiek pomysłu, strzelamy najmniej goli, a kazdy cisnie z nami jak nigdy. To są własnie efekty pracy Maaskanta.

Im dłużej to bedziemy z nim ciągli tym bardziej bedzie ta druzyna sie sypać a czare goryczy przelej brak wystepow w pucharach.

Niby po roku budowania wlasnej druzyny , brak zgrania jest wymówka słabej postawy...a Biton potrafi sie zgrać po 1 meczu? A Melikson? wiec chyba nie to jednak jest problemem.

Gadanie ze wywalczył mistrza ze zapewnił nam polaczkom LE nie może być argumentem dla ktorego w ciemno niektórzy liżą mu jajca.
To juz historia , liczy sie tu i teraz. Na dzien dzisiejszy nie widac nawet iskierki nadzieji ze bedzie lepiej , nie ma powodów by dać mu chociaż dokonczyc sezon.
Bo on go zmarnuje i bedzie juz za pozno.

Kupic kwiaty , podziekować , wreczyc koszulke na pamiątke. Nie jest to trener ktory wprowadzi nas na salony, Moskal , Kulawik napewno by gorzejzej ligi nie zaczeli bo czy da się gorzej? Czy Maaskant wyróznie się czymś na tle polskich coachow? Co takiego niby ma czego inni nie maja?

Ciekawe ile jeszcze wytrzyma, po ilu porazkach wkoncu otworzymy oczy i zauwazymy ze jest żle.
Oby nie było juz za pózno.
Odpowiedz cytując