Galonek napisał(a):

|
Swoją słabość zawdzięcza m.in. Maaskantowi. Osiągnięcie owszem, fajne, tyle, że na grę się nie da patrzeć i to nawet na tle ligowych dziadów. Chwilami człowiek żałuje, że Ruch nas nie nastukał, tak jak powinien, dla otrzeźwienia. Może Ruch też ma lepszych piłkarzy?
|
Maaskantowi? Przecież ta słabość nie zaczęła się za kadencji Roberta. Coś "zesrało się" ostatecznie w Wiśle pół roku wcześniej, choć symptomy było widać już dawno. Najpierw zapłacił za to Skorża, a potem Kasperczak. W międzyczasie mimo że już było bardzo źle, zarząd postanowił jeszcze radośnie wyprzedać naszą obronę. Czy pamięć ludzka jest tak krótka, że te fakty zostały już zapomniane?