Wyświetl pojedynczy post
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8208
Stary 30.09.2011, 16:37
JOSE 841 napisał(a):Wyświetl post
Marszałek może jeszcze powiesz że Wisła w LE gra przez przypadek tak jak Fulham z tym że Wisła celowała w faze grupową CL ale odpadła z anonimem który o dziwo jest teraz liderem w fazie grupowej Champions League.
Jeśli dwie poprzeczki, i kilka zwyczajnych fuksów w pierwszym meczu w Liteksie nazwiesz przypadkiem, to tak, gramy w LE przez przypadek. Anonimem to Apoel jest może dla ignorantów. Więc ciężko mi dyskutować poprzez pryzmat zaskoczenia Apoelam.


JOSE 841 napisał(a):Wyświetl post
Marszałek
Na usprawiedliwienie Holendra Wisła grała w osłabieniu i niestety nie ma Wisły bez Małeckiego i Meliksona ale jeśli Wisła pokaże tak jak wczoraj pazury w postaci Kirma Ilieva i Bitona w meczu z Fullham i poprawi grę na czas to jest szansa na pierwsze 3 punkty.Atutem w meczu z Fullham może być to że dla nich liga jest ważniejsza niż LE.
Żadnego usparawiedliwienia. Nie mamy obrony i nawet z w/w zawodnikami zaliczylibyśmy podobne lanie. Nie twórz legend,że byłby Melikson czy tam Małecki, to Tweente byśmy pokonali,albo lepiej się zaprezenotwali. Nie,nie pokonalibyśmy ich,ani lepiej bysmy nie wyglądali. Wczorajszego wieczoru grali na ludzie i władowali nam 4 bramki. Gdyby trzeba było to załadowali by nam więcej bramek. To jest inny, piłkarski, świat.

Co do Fulham. Jakiś to trop jest,że odpuszczą LE aby w lidze zacząć punktować. Tyle,że aby im dorównać, gdyby grali na pół gwizda, potrzeba mieć jakieś atuty. My nawet jeśli je mamy, w osobach,Bitona,Ilieva to wszystko i tak nie ma większego znaczenie gdy spojrzysz na naszą obronę. Dramat. Cały czas przed oczami mam Piecha,który przepycha i mija Chaveza jak chce. Piecha! z Ruchu.O tym chłopcu z Odense nie wspomianając. To co dopiero napastnicy Fulham. Dla Piecha to był sufit,ograć Chaveza ale to robił,a to co dla Peicha jest sufitem, z całym szacunkiem dla niego, to dla graczy Fulham jest podłogą. Chociaż nawet nie pogłogą a wylewką. Zostaje jeszcze Kew i Lamey. Chociaż może za tego ostatniego wystąpi Jovanovic,a raczej powinien,nawet gdyby źle się czuł. Ale tak czy siak nic to nie zmieni. Jak tragiczną mamy obronę tak w dalszym ciągu mieć będziemy. A z takimi brakami na cokolwiek w poważnym kopaniu ciężko liczyć.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 30.09.2011 o godz. 16:40.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
Odpowiedz cytując