Kurz napisał(a):

Z drugiej strony może też mitologizujemy wpływ naszych byłych zawodników na postawę defensywy, bo przez ostatnie lata nie mieliśmy okazji mierzyć się z zespołami na takim poziomie i nie wiadomo, jak oni sami wypadli by na tle Twente.
|
Sam gram na poziomie B klasy i tam takie bramki się nie zdarzają. Jaka różnica klas, jakie zagrania ? Chłop kopnął piłkę z własnej połowy, leciała i płakała 6 sekund a Jaliens w tym czasie zachował się jak obrońca z głębokiej C klasy. Ani nie wybił piłki głowa, ani nie pokrył gościa. Ta bramka to była istna parodia, tak się nie zachowują nawet obrońcy amatorzy.
Cytat:
|
Robi się z niego taki zlotousty Engel. Nie mam pretensji o porażke z Twente, bo to rywal za mocny. Jednak nie widzę wyciągania wniosków. Nie ma czegoś takiego w tej drużynie. Osiągnęliśmy pewien poziom i niestety jego sie trzymamy. Ten sezon zapewne zakończymy z podobną zdobycza punktową. Progres po Kasperczaku jest, jednak nie widze progresu od wygranych meczów z Lechią i Legią w tamtym sezonie.
|
Uważam dokładnie to samo. Po blamażu na Cyprze po 2 tygodniach opowiadał, że jakby był Kju to byśmy weszli. Po wtopie z Odense, po jakims czasie mowił, ze w sumie to gralismy dobrze i powinnismy nawet wygrać. Teraz miną dwa tygodnie i dowiemy się, że w Holandii, to w sumie nie grali źle.
Jego człowiek zawalił 3 bramki i trener pomija to milczeniem, ani słowa. Podczas gdy w poprzednich sytuacjach zwracał uwagę, ze ktoś go zawiódł.