Widzę, że prawie nikt nie nauczył się na własnych błędach.Chcecie powrotu Levadii i Karabachu - proszę bardzo zwolnijmy Masskanta a zatrudnijmy jakiegoś magika z polskiej myśli szkoleniowej.Jeżeli ktoś piszę, że rok to wystarczająco dużo czasu to powinien wrócic do FM.
Krytyka Maaskanta po przegranym meczu z zespołem, który jest od Nas w każdym elemencie o 2 klasy lepszym jest kuriozalna.Tam na boisko z ławski wszedł zawodnik za którego zapłacono 5 mln euro - Budzimy się mamy rok 2011...
Równie kuriozalna jest krytyka na Maaskanta i Valckx'a za sprowadzenie Jaliensa.Gdy do Nas przychodził każdy w tym i ja brał brawa za tą decyzję - Dlaczego? Gdyż wszystko przemawiało za tym, że na najbliższe 2-3 lata będzie następcą Clebera byc może nawet na jeszcze lepszym poziomie.Życie to zweryfikowało? - jak najbardziej, ale nikt Duchem Świętym o czym tutaj się zapomina nie jest.Czy Valckx drugi raz by ściągnął tutaj Jaliensa? - na pewno nie...
Co do Lamey'a widocznie na lepszego pieniędzy nie było...
Ergo: Szukamy jedzenia w śmietniku a chcemy żeby smakowało jak w Sheratonie.Sorry pretensje można miec do Cupiała (albo do siebie za oczekiwania) a nie do Maaskanta czy Valckxa.Gramy dla oka równie brzydko jak za Kasperczaka czy końcówki Skorży, ale to jednak z Maaskantem w dalszym ciągu jesteśmy do Pucharach podczas gdy za jego poprzedników w tym czasie jedynym Pucharem był Puchar Polski.
Maaskant WON, Valckx WON
